
Wraca kontrowersyjna sprawa bójki nad jeziorem Rusałka w Poznaniu. Dwie nastolatki zostały zaatakowane przez grupę osób, bo... jedna z nich miała różowe włosy. Prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Kobietom, które były agresorkami, grozi do 2 lat więzienia.
REKLAMA
Jak poinformował "Głos Wielkopolski", prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Dianie S. i Wanessie W. Kobiety odpowiedzą za lekkie uszkodzenie ciała, którego według śledczych dopuściły się w sierpniu ubiegłego roku nad jeziorem Rusałka w Poznaniu.
Przypomnijmy, że poszkodowana została wówczas nastolatka. Według relacji jej koleżanki, która była na miejscu zdarzenia, cała sprawa zaczęła się od mało przychylnych komentarzy na temat różowych włosów młodej dziewczyny.
– Kobieta spojrzała na mnie i krzyczała, że to jest choroba psychiczna i patologia. Spojrzałam ze znajomą na nie i spytałam "Jestem patologią"? Nasłuchałam się, że jestem taka i taka, że to co robię, nie jest normalne. Nie odpowiedziałam nic, tylko spojrzałam na moją koleżankę i się sztucznie zaśmiałam – relacjonowała nastolatka.
Słowne przepychanki zamieniły się w rękoczyny. Kobietom towarzyszyli dwaj mężczyźni i dzieci, ale nikt poza nimi nie usłyszał zarzutów. Po całym zajściu poszkodowana i jej ojciec zgłosili się na policji.
Osoba, która powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Właśnie takie konsekwencje grożą dwóm oskarżonym kobietom.
Czytaj także: