
Gwałtowne burze z ulewnym deszczem, silnym wiatrem i opadami gradu przechodzą obecnie od południa przez centrum w kierunku wschodniej Polski. Służby ratunkowe oraz obserwatorzy pogodowi już informują o podtopieniach, zalaniach i połamanych drzewach.
REKLAMA
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty drugiego stopnia dotyczące burz z opadami gradu i ulewnym deszczem. Obowiązują one na terenie województw: mazowieckiego, lubelskiego, łódzkiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego.
Na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Pomorzu oraz Opolszczyźnie obowiązują alerty pierwszego stopnia. Zdaniem synoptyków wiatr podczas burz może osiągać w porywach nawet 100 km/h. Przewiduje się także, że na terenach, przez które przejdzie front burzowy może spaść nawet 40 mm wody na metr kwadratowy.
Potężne komórki burzowe przeszły znad Czech i sprawiły już sporo szkód i podtopień w okolicach Wrocławia oraz Gliwic. Zagrzmiało też już nad Łodzią oraz w Małopolsce.
Potężna burza wykształciła się także nad województwem kujawsko-pomorskim i kieruje się obecnie w kierunku Mazur.
Gwałtowne wyładowania atmosferyczne wraz z opadami gradu wystąpiły już na terenie takich miast jak: Kwidzyń, Sztum, Elbląg, Tczew. W sieci pojawiło się sporo zdjęć z regionu otaczającego pierwsze z wymienionych miast.
"Obecnie najgroźniejszymi burzami w kraju są dwie superkomórki burzowe, które przechodzą w rejonie Prabut w woj. pomorskim oraz Pasłęka w woj. warmińsko-mazurskim. Mogą generować bardzo silne porywy wiatru, które lokalnie mogą przekraczać 90 km/h, opady gradu do 2-3 cm średnicy oraz intensywne opady deszczu do 20-30 mm/30 min" – podają na Facebooku Polscy Łowcy Burz.