
Pielgrzymka z Gniezdna do Częstochowy miała bardzo tragiczny początek. Tuż po wyjściu z miasta niedaleko miejscowości Czerniejewo jeden z pielgrzymów zasłabł. Niestety nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł – podaje Radio Poznań.
REKLAMA
Według informacji podanych przez Radio Poznań w środę około godziny 13.00 na drodze między Gnieznem a Czerniejewem doszło do tragicznego zdarzenia. Uczestniczący w pielgrzymce z Gniezna do Częstochowy 80-letni mężczyzna zasłabł na trasie, stracił przytomność i już jej nie odzyskał.
– Została mu natychmiast udzielona pomoc. W grupie szedł także ratownik medyczny. Szybko przyjechało pogotowie, długo trwała reanimacja, ale mężczyzna zmarł – powiedział Radiu Poznań kierownik pielgrzymki, ksiądz Wojciech Orzechowski.
Jak zaznaczył duchowny, mężczyzna był doświadczonym pielgrzymem. – Brał udział w ponad dwudziestu pielgrzymkach do Częstochowy. Może się wydawać, że 80 lat to już jest zbyt wiele, aby brać udział w pielgrzymkach, jednak jeśli ktoś jest doświadczonym pątnikiem i wie, jaki to wysiłek, no to trudno, aby takiej osoby nie zabrać w drogę – dodał ksiądz Orzechowski.
Na miejsce wezwano także rodzinę zmarłego. Reszta pielgrzymki nie czekała i udała się już w dalszą drogę. Dziś nocują we Wrześni. Do przejścia mają jeszcze około 300 km.
Czytaj także: