Piotr Małachowski nie zakwalifikował się do finałowej rywalizacji rzutu dyskiem
Piotr Małachowski nie zakwalifikował się do finałowej rywalizacji rzutu dyskiem Fot. BEN STANSALL/AFP/East News

Piotr Małachowski w eliminacjach rzutu dyskiem zajął dziewiąte miejsce w swojej grupie i z wynikiem 62,68 metra nie awansował do olimpijskiego finału w Tokio. Nasz 38-letni dwukrotny wicemistrz olimpijski w Japonii pożegnał się z rywalizacją na igrzyskach. Już wkrótce zakończy piękną karierę, o czym opowiadał dziennikarzom.

REKLAMA
Piotr Małachowski liczył na udane pożegnanie z igrzyskami w Tokio i może nawet sensacyjny medal w swoim ostatnim olimpijskim starcie. Nie udało się, wynik 62,68 metra to dopiero dziewiąty rezultat eliminacji, w finale nasz dwukrotny wicemistrz olimpijski rzucać nie będzie. 38-latek pożegnał się więc z rywalizacją, choć pewnie nie tak, jak by sobie życzył.

– Na treningach naprawdę było obiecująco. Może nie tak, żebym rzucał po 70 metrów, ale było 65 plus. Myślałem, że jak wejdę na adrenalinie, rzucę więcej – mówił na gorąco nasz weteran dziennikarzom. Jak sam przyznał, jego ostatni start w karierze to będzie wrześniowy Memoriał Kamili Skolimowskiej, a później czeka go zasłużona sportowa emerytura.

– Mam dwa medale olimpijskie, żonę, syna i zdrową rodzinę, a nawet drzewo, które kiedyś zasadziliśmy w Cetniewie. Spełniły się moje marzenia, chłopaka z małej miejscowości – cieszył się nasz znakomity lekkoatleta, mistrz świata i Europy, czterokrotny olimpijczyk. W Rio de Janeiro do ostatniej kolejki zmagań był mistrzem olimpijskim, skończył ze srebrnym medalem.

W finale rzutu dyskiem nie weźmie też udziału drugi z Polaków, Bartłomiej Stój. Ten rzucił najdalej 62,84 metra w swojej grupie i nie będzie miał okazji walczyć o medale. Najlepszy w obu grupach eliminacyjnych był Szwed Daniel Stahl, który uzyskał 66,12 metra i jest faworytem do złotego medalu w Japonii.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut