
W czwartek na antenie Polsat News Rafał Trzaskowski ocenił zmiany, które zostały niedawno wprowadzane do PO za sprawą nowego przewodniczącego Donalda Tuska. Prezydent Warszawy skrytykował m.in. wymianę szefa klubu parlamentarnego. Wiceprzewodniczący PO zdradził też jak ocenia strategię Tuska.
REKLAMA
Odkąd Donald Tusk powrócił do polskiej polityki minął już prawie miesiąc. Przypomnijmy, że ówczesny przewodniczący PO Borys Budka zrezygnował z pełnienia swojej funkcji, a władzę w partii objął były premier. Niedługo potem Budka otrzymał nowe zadanie – zajął miejsce Cezarego Tomczyka na stanowisku szefa klubu parlamentarnego.
– Uważam, że Cezary Tomczyk był lepszym szefem klubu parlamentarnego, niż Borys Budka. Natomiast Donald Tusk, jako nowy przewodniczący, postanowił na nowo poukładać stanowiska i odpowiedzialność i ma do tego prawo – skomentował tę decyzję w programie "Gość Wydarzeń" Rafał Trzaskowski.
– Gdy Borys Budka rezygnował z funkcji przewodniczącego PO, postawił jeden warunek, chciał zostać szefem klubu. I jak rozumiem, Tusk postanowił to uhonorować – wyjaśnia polityk.
– Zawsze próbuję używać merytorycznych argumentów, bo Donald Tusk jest osobą, która sama podejmuje najważniejsze decyzje – i dobrze – takiego przywództwa bardzo nam było potrzeba – podkreślił, pytany o to, czy bronił Tomczyka. Jednocześnie prezydent Warszawy zaznaczył, że "absolutnie rozumie" polityczną taktykę Tuska polegającą na ostrej krytyce PiS.
– To samo robiliśmy w kampanii prezydenckiej w 2020 roku. Na początku trzeba skonsolidować własny elektorat, ważne jest określenie, że to, co robi PiS, to jest zło – mówił, zaznaczając, że jest przekonany, że Tusk ma rozpisaną taktykę na "kilka kroków i to nie będzie tylko kwestia polaryzacji".
Jak dodał Tusk jest według niego "mistrzem w określaniu pola walki". – Natomiast przyjdzie czas, że trzeba będzie kolejnych elementów – silnej ręki, ale też trochę serca, które dadzą Polakom nadzieję – stwierdził. Zdradził też, że cały czas rozmawia z Donaldem Tuskiem "o tym co dalej" i liczy na "partnerską współpracę".
