
Iga Świątek napisała w swoich social mediach kilka słów na temat swojego występu w igrzyskach olimpijskich w Tokio. "Jestem wdzięczna i dumna, że mogłam reprezentować Polskę w najważniejszej sportowej imprezie na świecie w wieku 20 lat. Oczywiście, że rezultat mógłby być lepszy, oczywiście, że spoglądam w przyszłość w kierunku kolejnych igrzysk" - napisała nasza wspaniała 20-latka. Jak oceniła swój występ?
REKLAMA
Iga Świątek w igrzyskach olimpijskich w Tokio odpadła w drugiej rundzie singla (porażka z Paulą Badosą z Hiszpanii 3:6, 6:7), a także w ćwierćfinale miksta wespół z Łukaszem Kubotem (4:6, 4:6 w starciu z Rosjanami Jeleną Wiesniną i Asłanem Karacewem). 20-latka zebrała cenne doświadczenie i między innymi o tym napisała do kibiców.
"Moje pierwsze igrzyska olimpijskie dobiegły końca. Bardzo dziękuję Wam za kibicowanie mi i wsparcie, które otrzymałam. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Słyszałam i czytałam wiele o igrzyskach, przygotowywałam się do rywalizacji, ale to zawsze coś innego niż przeżycie ich na własnej skórze" - napisała wybitna tenisistka z Raszyna.
Jak ocenia samą imprezę i swoją w niej postawę? "Jestem wdzięczna i dumna, że mogłam reprezentować Polskę w najważniejszej sportowej imprezie na świecie w wieku 20 lat. Oczywiście, że rezultat mógłby być lepszy, oczywiście, że spoglądam w przyszłość w kierunku kolejnych igrzysk, aby mądrzejsza o nowe doświadczenia i wiedzę poprawić grę i wynik" - zapowiedziała Polka.
"Nie da się zaplanować wygranej, nawet jeśli bardzo byśmy tego chcieli. Można ciężko na nią pracować i dawać z siebie wszystko na korcie i poza nim. A to staram się robić, dawać z siebie wszystko. I dziękuję, że to widzicie" - dodała 20-latka, która dla kibiców jest postacią zupełnie wyjątkową i sama docenia ich zaangażowanie.
"Na co dzień nie mam zbyt wiele kontaktu z innymi sportami, a wyjątkowość igrzysk pozwala mi nawiązywać nowe znajomości i poznawać nowe dyscypliny. To fascynujące. Powodzenia dla wszystkich, którzy wciąż rywalizują w swoich konkurencjach, trzymam kciuki" - zakończyła swój wpis Iga Świątek.
Czytaj także: