
We wtorkowym wyścigu na 200 m wśród kajakarek czwarte miejsce zajęła Marta Walczykiewicz. Wicemistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro będąc na mecie zobaczyła jednak swoje nazwisko na trzeciej pozycji. To był fatalny błąd związany z pierwszymi pomiarami, które jednak szybko zostały zmienione.
Marta Walczykiewicz przegrała medal o swój spóźniony start w finale.
– Zrobiłam duży błąd na starcie. Zaspałam. I dlatego na końcówce zabrakło mi 0,2 sekundy do medalu. Mogę mieć pretensje wyłącznie do siebie – nie ukrywała już po wtorkowym finale Walczykiewicz.
Polka była jedną z mocnych kandydatur do medalu dla Biało-Czerwonych, tym bardziej, że od ostatnich igrzysk w Brazylii, nadal jest w czołówce swojego koronnego dystansu. Jak to jednak bywa w sporcie, nie zawsze jest tak, jakby sportowiec zakładał.
Tuż po wyścigu okazało się, że Polka przez chwilę... cieszyła się z brązowego medalu. Wszystko ze względu na tablicę wyników, która pokazała jej nazwisko na podium.
Taka sytuacja wydarzyła się Walczykiewicz również podczas mistrzostw świata w 2018 roku. Bez wątpienia, to nic przyjemnego...
Źródło: Sport.pl
