Wojciech Nowicki najbardziej szczęśliwy jest z pobicia rekordu życiowego właśnie w Tokio.
Wojciech Nowicki najbardziej szczęśliwy jest z pobicia rekordu życiowego właśnie w Tokio. Fot. Andrej Isakovic / AFP / East News

To był polski wieczór w Japonii w wykonaniu młotkarzy. Wojciech Nowicki został mistrzem olimpijskim, a Paweł Fajdek sięgnął po brąz. Po genialnych rzutach przybyły nam dwa medale. A oto co powiedzieli nasi bohaterowie tuż po swoich występach.

REKLAMA
– Najbardziej się cieszę, że zrobiłem życiówkę na takiej imprezie. Marzyłem o tym, pracowałem od Rio i wierzyłem, że uda mi się tego dokonać. Miałem superserię, jestem przeszczęśliwy, to dla mnie wisienka na torcie – komentował Wojciech Nowicki swój złoty medal w rzucie młotem.
– Zrobiłem swoje, bardzo się cieszę. Byłbym zadowolony nawet z brązu. Medal to jest medal – dodał nowy mistrz olimpijski.
Paweł Fajdek nie zapomniał o trenerze i rodzinie. – Czuję ogromną ulgę. Nie będę ukrywał, że sezon był niesamowicie ciężki, stres... Ciężko było, przepraszam trenerze. Byłem niemiły nawet dzisiaj rano. Mam nadzieję, że media przestaną mówić o klątwie – dodał Paweł Fajdek, który zdobył brązowy medal.
Specjalne słowa Fajdek skierował do swoich bliskich. – Przepraszam całą swoją rodzinę za to, jak się zachowywałem, za to, że mnie nie było – wyznał.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut