
Marika Popowicz-Drapała, Klaudia Adamek, Paulina Paluch i Pia Skrzyszowska nie zdołały wprowadzić polskiej sztafety 4x100 metrów do olimpijskiego finału. Polki pobiegły bardzo dobrze, ale najlepszy czas w sezonie - 43,09 sekundy - nie dał awansu do finału. Poziom rywalizacji był bardzo wysoki.
Marika Popowicz-Drapała, Klaudia Adamek, Paulina Paluch i Pia Skrzyszowska walczyły w czwartek o awans do olimpijskiego finału w rywalizacji sztafet 4x100 metrów. Biało-Czerwone walczyły bardzo dzielnie, wypracowały najlepszy w sezonie wynik - 43,09 sekundy - ale nie zdołały przedrzeć się do finału.
Poziom rywalizacji był niesamowity, w dwóch półfinałach 14 z 16 zespołów poprawiało najlepsze wyniki w 2021 roku, a aż pięć ustanowiło nowe rekordy krajowe. Pierwszy półfinał wygrały Brytyjki przed Amerykankami, w drugim Niemki wyprzedziły Szwajcarki oraz Chinki. To w tym biegu oglądaliśmy naszą drużynę, która na metę wpadła czwarta.
Finał olimpijski sztafet 4x100 metrów rozstanie rozegrany na Stadionie Olimpijskim już w piątek o godzinie 15:30 czasu polskiego. Jako punkt kulminacyjny dnia i na zakończenie zmagań piętnastego dnia igrzysk olimpijskich w Tokio.
Szok przeżyli Amerykanie, bo ich sztafeta 4x100 metrów nie zdołała przedostać się do finału, co jest dla Jankesów po prostu klęską. W swoim półfinale USA zajęło szóste miejsce, ustępując m.in. Niemcom, Ghanie czy Włochom.
