
Wygląda na to, że wśród polityków PiS trwa wyścig o to, kto bardziej obrazi amerykańskich dyplomatów i senatorów. Dopiero co jeden z europosłów PiS nazwał dyplomatę "oszołomem", a już wicemarszałek Sejmu mówi, że senatorowie z USA "nie wiedzą co się dzieje, bo czytają różne głupstwa".
REKLAMA
Terlecki o senatorach USA: czytają różne głupoty
– Nie przesadzajmy, że jakaś stacyjka telewizyjna wpłynie na obronność Polski – skomentował w Sejmie list amerykańskich senatorów, którzy przestrzegają przed wprowadzeniem w Polsce tzw. "Lex TVN" wicemarszałek Ryszard Terlecki.Amerykańscy senatorowie wyrazili swoje obawy co do kondycji mediów i wolności słowa w Polsce. Ustawa "Lex TVN" ma za zadanie uniemożliwić stacji uzyskanie koncesji na rozpowszechnianie swoich programów. Tym samym zakończyłaby działalność największego niezależnego serwisu newsowego w Polsce – TVN24.
Terlecki stwierdził, że amerykańscy senatorzy mają przekłamane informacje na temat tego, co się dzieje w Polsce, a winę za to ponoszą właśnie niezależne media. Jeden z dziennikarzy podkreślił, że owa "stacyjka", to jedna z największych inwestycji amerykańskich w Polsce, więc Amerykanie mają się o co martwić.
– Jedna z największych, oczywiście. I szanujemy to i nikt nie ma zamiaru uszczuplać amerykańskich interesów. Ta ustawa nie zagraża funkcjonowaniu TVN-u. Stwarza pewne zabezpieczenia na przyszłość i tyle – stwierdził wicemarszałek.
Terlecki dodał też, że senatorzy "nie wiedzą, co się dzieje, bo czytają różne głupstwa, które się ukazują w mediach". Politycy PiS chyba testują cierpliwość Amerykanów. Wcześniej bowiem europoseł z ramienia tej samej partii, Witold Waszczykowski, nazwał jednego z dyplomatów "oszołomem".
