Wiceminister Olga Semeniuk przestała nadzorować dwa departamenty w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii.
Wiceminister Olga Semeniuk przestała nadzorować dwa departamenty w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Wiceminister Olga Semeniuk nie nadzoruje już pracy dwóch departamentów w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Przeszły one pod nadzór samego wicepremiera Jarosława Gowina. Przypomnijmy, że wczoraj Mateusz Morawiecki odwołał reprezentującą Porozumienie Annę Kornecką z funkcji podsekretarza MRPiT.

REKLAMA
Wcześniej pod nadzorem Olgi Semeniuk był: Departament Gospodarki Cyfrowej oraz Departament Dialogu i Partnerstwa Społecznego. Teraz pozostał jej tylko jeden: Departament Obrotu Towarami Wrażliwymi i Bezpieczeństwa Technicznego.
Już w środę pojawiła się nieoficjalna informacja o odebraniu części władzy Semeniuk, którą Arkadiusz Pączka z Federacji Przedsiębiorców Polskich podał na Twitterze. "To ciekawa informacja. Klasyczne działanie Porozumienia. Wszystko o nas bez nas. Przedstawiciele RDS wiedzą szybciej niż ja. Czekam na oficjalną informację od ministra Rozwoju Pracy i Technologii" – skomentowała te doniesienia wiceminister.
Semeniuk nie jest związana z dominującym w MRPiT Porozumieniem. Kiedy w 2011 zaangażowała się w działalność polityczną, związała się z PiS (początkowo w ramach Forum Młodych PiS). Potem była bliską współpracowniczką Michała Dworczyka. Od 2018 r. jest radną m.st. Warszawy z ramienia PiS. 2 stycznia 2020 r. została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Anna Kornecka odwołana przez premiera

To niejedyna zmiana w ostatnich dniach w resorcie Jarosława Gowina. 3 sierpnia rzecznik rządu Piotr Müller poinformował na Twitterze, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii.
"Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami #PolskiŁad w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" – podano w uzasadnieniu.
Nieoficjalnie mówi się, że to odwet za fakt, iż Anna Kornecka kilkukrotnie ostro krytykowała sztandarowy program PiS, jakim jest Polski Ład. We wtorek rano w TVN24 powiedziała, że Porozumienie bardzo jasno stawia granice i sprzeciwia się gwałtownej podwyżce podatków.
Jej zdaniem, teza o tym, że 90 proc. Polaków zyska na podwyższeniu podatków dla przedsiębiorców jest nieprawdziwa. – Wszystkie wyliczenia pokazują, że nawet podatnicy ci najmniejsi, którzy rozliczają się kartą podatkową, oni też na tych rozwiązaniach tracą. Tracą bardzo wiele, bo to nie jest 50-100 zł miesięcznie, to są bardzo często kwoty w tysiącach złotych – mówiła.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut