Białoruska lekkoatletka Kryscina Cimanouska może pobiec w polskich barwach.
Białoruska lekkoatletka Kryscina Cimanouska może pobiec w polskich barwach. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Białoruska lekkoatletka Kryscina Cimanouska może pobiec w polskich barwach. W rozmowie z “Rzeczpospolitą” opowiedziała, dlaczego wybrała azyl w Polsce i zdradziła plany na dalszą karierę.

REKLAMA

Cimanouska dostała polską wizę humanitarną i od środy przebywa w Warszawie. Schroniła się w naszym kraju przed reżimem Aleksandra Łukaszenki, po tym jak skrytykowała urzędników sportowych w Białorusi i decyzją władz została wycofana z igrzysk olimpijskich w Tokio. Gdyby po tej sytuacji wróciła do ojczyzny, najprawdopodobniej czekałyby ją represje.

Do Polski zaprosił biegaczkę osobiście premier Mateusz Morawiecki, który zadzwonił do niej we wtorek i zapewnił, że będzie mogła "liczyć na wsparcie i solidarność".

Czytaj także:

Cimanouska w polskich barwach

Z białoruską lekkoatletką rozmawiali dziennikarze “Rzeczpospolitej”, którym Cimanouska zdradziła, że nie wyklucza startu w barwach biało-czerwonych. Zapewniła na łamach gazety, że planuje kontynuować sportową karierę i ma nadzieję, że będzie mogła to zrobić w Polsce.

– Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oferuje pomoc i ma złożyć mi w przyszłym tygodniu konkretne propozycje. Decyzję podejmę samodzielnie, ale jeżeli będą w stanie mi pomoc, będę bardzo wdzięczna. Jestem bardzo wdzięczna polskiemu MSZ, które pomogło mi tu dotrzeć z Tokio i zadbało o moje bezpieczeństwo. Jestem wdzięczna władzom w Polsce, które zbudziły się w środku nocy i bardzo szybko podejmowały decyzje. Bardzo szybko wydały wizę humanitarną i pozwoliły zostać na dwa dni na terenie ambasady. Polscy konsule towarzyszyli mi w podróży" - powiedziała Kryscina Cimanouska.

Dlaczego Cimanouska wybrała Polskę?

Sportsmenka opowiada dziennikarzom także, dlaczego zdecydowała się przyjąć pomoc od polskiego rządu.

To się działo w nocy, wysłaliśmy listy z prośbami o pomoc do kilku krajów, w tym również do Polski. Polska odezwała się najszybciej ze wszystkich i zaproponowała pomoc. Skontaktowałam się z rodzicami i dopytywałam, gdzie mam lecieć. Rodzice powiedzieli, że lepiej wybrać Polskę, bo blisko Białorusi i mogą tu do mnie przyjechać. Podobała mi się Polska, byliśmy tu wielokrotnie na zawodach. Przyjechałam też w podróż poślubną z mężem. Możliwe, że ciągnęło mnie akurat do Polski, stąd mój wybór.

Kryscina Cimanouska

Kryscina Cimanouska rozważała także wyjazd do Austrii, gdyż mieszka tam jej trener. Wsparcie biegaczce zaoferowali również Czesi, jednak Polska zrobiła to najszybciej.

– Jestem wdzięczna władzom w Polsce, które zbudziły się w środku nocy i bardzo szybko podejmowały decyzje. Nie wykluczam, że pobiegnę pod polską flagą - mówi białoruska sprinterka.

źródło: "Rzeczpospolita"

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut