
W środę premier Donald Tusk podjął decyzję o pozostawieniu Joanny Muchy na stanowisku ministra sportu. W ostatnich dniach trwała nagonka medialna na panią minister, premier uznał, że zarzuty są lekko przesadzone. Podobnego zdania jest Stowarzyszenie Kongres Kobiet, które wydało oświadczenie, w którym staje w obronie Muchy.
REKLAMA
Oświadczenie gabinetu cieni Kongresu Kobiet oraz Stowarzyszenia Kongres Kobiet ws. ministry Joanny Muchy
Wyrażamy oburzenie i stanowczy sprzeciw wobec tych polityków i niektórych mediów, które urządzają bezprecedensową nagonkę na Joannę Muchę, Ministrę Sportu i Turystyki.
Żadna z osób w żadnym rządzie nie była przedmiotem tak ostrych i tak nieuzasadnionych ataków. Ich agresywność obnaża głównie seksizm atakujących, a sytuacja w jakiej od wielu dni stawia się Joannę Muchę obnaża dyskryminację i opresję, w której znajdują się kobiety domagające się równego traktowania i równego dostępu do władzy. Uważamy, że ministra Joanna Mucha jest dobrym ministrem, czego nie można było powiedzieć o niektórych jej poprzednikach. A ataki na nią związane są nie tyle z oceną jej kompetencji, a płcią.
Żadna z osób w żadnym rządzie nie była przedmiotem tak ostrych i tak nieuzasadnionych ataków. Ich agresywność obnaża głównie seksizm atakujących, a sytuacja w jakiej od wielu dni stawia się Joannę Muchę obnaża dyskryminację i opresję, w której znajdują się kobiety domagające się równego traktowania i równego dostępu do władzy. Uważamy, że ministra Joanna Mucha jest dobrym ministrem, czego nie można było powiedzieć o niektórych jej poprzednikach. A ataki na nią związane są nie tyle z oceną jej kompetencji, a płcią.
Członkinie Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet oraz Stowarzyszenia Kongres Kobiet
Decyzja o pozostawieniu na stanowisku ministra sportu Joanny Muchy wzbudziła spore kontrowersje zarówno wśród dziennikarzy jak i polityków. Ci, którzy popierają decyzję premiera w tej sprawie, twierdzą, że Mucha, owszem ma na swoim koncie kilka grzechów, ale nie powinna odpowiadać za zamieszanie związane z dachem Stadionu Narodowego.
Przeciwnicy Muchy, twierdzą, że znów nikt nie ponosi odpowiedzialności za kompromitujące wydarzenia w świecie sportu, a w sprawie dachu zawaliło NCS, które odpowiada przed Ministerstwem Sportu.