Mieszkańcy Canberry będą mogli wychodzić z domu tylko w celu załatwienia podstawowych spraw, takich jak zrobienie zakupów.
Mieszkańcy Canberry będą mogli wychodzić z domu tylko w celu załatwienia podstawowych spraw, takich jak zrobienie zakupów. Fot. Chu Chen / Xinhua News / East News

Od blisko dwóch miesięcy w wielu miastach Australii wprowadzane są silne restrykcje związane z pandemią Covid-19. Po tym, gdy w stolicy po raz pierwszy od roku wykryto nowy przypadek wirusa, władze zdecydowały się na wprowadzenie tygodniowego lockdownu. Tym samym Canberra poszła śladami innych największych miast kraju.

REKLAMA
Jak podaje BBC, zdecydowano się na ten krok, ponieważ na razie nie ustalono, jak chory na koronawirusa został zakażony. Lockdown dotyczy całej stolicy, w której mieszka około 400 tys. osób. Ludzie będą mogli opuszczać domy tylko w celu załatwienia podstawowych potrzeb. Z tego powodu przed supermarketami urosły kolejki osób, które chciały zrobić zapasy jedzenia i innych podstawowych produktów.
Australia zmaga się z bardzo zaraźliwym szczepem Delta. Z powodu koronawirusa zamknięte są największe miasta kraju. Lockdown obejmuje wiele części stanu Nowa Południowa Walia, na czele z Sydney. W Wiktorii podobne restrykcje dotyczą głównie stolicy stanu, Melbourne i potrwają przynajmniej przez kolejny tydzień.
Rząd Nowej Południowej Walii zapowiedział, że mogą być potrzebne dodatkowe siły wojskowe, żeby zapewnić przestrzeganie zasad lockdownu w Sydney. – Robimy wszystko, by takie wsparcie wojska zapewnić – powiedziała na konferencji prasowej premier tego stanu Gladys Berejiklian. W tej chwili już 580 nieuzbrojonych żołnierzy pomaga policjantom.

Jak Delta przebiła australijską bańkę

Pomimo siedmiotygodniowego lockdownu w Sydney, liczba nowych zakażeń nie maleje. W całym stanie odnotowano kolejnych 345 nowych przypadków Covid-19. Dwóch mężczyzn po 90. roku życia zmarło.
Mniej niż 1/4 Australijczyków została zaszczepiona. Pomimo uniknięcia najgorszego scenariusza podczas pandemii, frustracja mieszkańców związana z lockdownem – który dotyczy ok. 60 proc. kraju – doprowadziła do protestów na ulicach.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut