
– W Parlamencie Europejskim, między innymi na mój wniosek, odbędzie się na początku września debata na temat lex TVN i wolności mediów w Polsce – zapowiedział we wtorek w programie "Jeden na Jeden" Robert Biedroń. Europoseł Nowej Lewicy odniósł się też krytycznie do unieważnienia przez marszałek Witek głosowania przegranego przez PiS.
REKLAMA
Robert Biedroń w programie TVN24 "Jeden na Jeden" podkreślał, że jednym z fundamentów Unii Europejskiej jest ochrona wolności słowa oraz swoboda funkcjonowania wolnych mediów.
– Dlatego w Parlamencie Europejskim, między innymi na mój wniosek, odbędzie się na początku września debata na temat lex TVN i wolności mediów w Polsce. To będzie ważny moment, parlament podejmie stanowisko w sprawie poważnego zagrożenia wolnych mediów w Polsce. Jest zgoda na taką debatę. Odbędzie się 13 lub 14 września – zapowiedział europoseł Nowej Lewicy.
Na antenie TVN24 Robert Biedroń wymownie podsumował też stan polskiego parlamentaryzmu. W swojej krytycznej wypowiedzi na temat posiedzenia w Sejmie z 11 sierpnia stwierdził, iż "to bardzo przykre, że polski parlamentaryzm przez wiele lat, wieków był przykładem dla wielu krajów, jak pielęgnować demokrację, jak rozwijać wartości demokratyczne, a dzisiaj to wszystko zostało zaprzepaszczone na rzecz legitymacji partyjnej".
Przypomnijmy, że podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, na którym przyjęto między innymi ustawę lex TVN, doszło do kontrowersyjnej reasumpcji głosowania dotyczącego wniosku o odroczenie obrad.
Sejm przyjął ten wniosek, jednak po długiej przerwie w posiedzeniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek unieważniła przegrane przez PiS głosowanie i zarządziła powtórkę, w wyniku czego wniosek został odrzucony.
Podkreślmy, że marszałek Witek, tłumacząc wówczas swoją decyzję w sprawie reasumpcji, mówiła, że "zasięgnęła opinii pięciu prawników" na ten temat. Do tej pory nie chciała ujawnić ich nazwisk, ale w poniedziałek zrobiła to na antenie TVP. Jak informowaliśmy w naTemat, okazało się, że marszałek Sejmu sięgnęła tak naprawdę po ekspertyzy z 2018 roku, które dotyczyły zupełnie innej sprawy.
– My dzisiaj nie mamy świątyni demokracji, tak jak Europa w postaci Parlamentu Europejskiego. Na czele polskiego parlamentu mamy funkcjonariuszkę partyjną, która realizuje wolę partii – podsumował wymownie Robert Biedroń.
W jego opinii "manipulacja, żeby nie powiedzieć: kłamstwo, którego dokonała marszałek Witek, prezentując te ekspertyzy, przejdzie do podręcznika, jak dobrze służyć swojemu panu, którym jest prezes partii".
Czytaj także: