
Wydarzenia w Kabulu wstrząsnęły całym światem. Dokładnie 25 sierpnia ruszają igrzyska paraolimpijskie w Tokio. Miała tam wystąpić dwójka sportowców z Afganistanu. Pierwsza w historii Afganka, paraolimpijka Zakia Khudadadi w taekwondo i dyskobol Hossain Rasouli. W Japonii ta dwójka na pewno się nie pojawi...
REKLAMA
Sytuacja w Afganistanie całkowicie wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli. Brak normalności i obrazki, które napływają z Kabulu odsuwają na dalszy plan takie tematy, jak sport.
To jednak część życia, która była do niedawna istotna dla kraju. Jeszcze niespełna dwa tygodnie temu olimpijczycy, którzy wrócili z igrzysk w Tokio spotkali się z prezydentem Mohammadem Ashraf Ghanim.
Co więcej, na igrzyska paraolimpijskie, które rozpoczną się 25 sierpnia miała wybrać się kolejna dwójka sportowców z Afganistanu.
Miało dojść do historycznego, pierwszego udziału Afganki w tego typu wydarzeniu sportowym. Paraolimpijka Zakia Khudadadi w miała wziąć udział w zawodach taekwondo.
Drugim z uczestników z Afganistanu miał być dyskobol Hossain Rasouli.
Aż trudno sobie wyobrazić, że jeszcze kilkanaście dni temu reprezentanci i reprezentantki Afganistanu mogli startować na igrzyskach w Tokio. Zwłaszcza w zderzeniu z tym, co aktualnie dzieje się w państwie afgańskim.
Wydaje się, że sytuacja związana ze sportem, zwłaszcza w kobiecym wydaniu, pod ręką talibów wróci do smutnego punktu wyjścia. A dwie dekady świeżej tradycji w miarę regularnych startów Afganistanu w wydarzeniach sportowych może być brutalnie przerwana.
Czytaj także: