
Władysław Kosiniak–Kamysz odniósł się w Polsat News do słów Piotra Glińskiego. Szef PSL zastanawia się, jak wicepremier rządu PiS może pogodzić swoją chęć obrony przed uchodźcami z Afganistanu z wiarą chrześcijańską.
REKLAMA
– A jak będzie kobieta samotna z dzieckiem, to pan premier Gliński ją w geście chrześcijańskim wyrzuci z Polski albo nie da jej szklanki wody, to jest takie chrześcijańskie podejście, sierotę nie przyjmiemy, to jest chrześcijańskie podejście? Więc myślę, że z łatwością wypowiadają niektórzy takie słowa, oczywiście w tym musi być rozsądek, automatyczne rozsiedlanie po Europie, które kiedyś proponowała Unia Europejska, nie było dobre i się nie sprawdziło – pytał retorycznie Kosiniak-Kamysz.
W dalszej fazie rozmowy lider PSL dodał, że "Polska potrafi przyjąć tych, którzy potrzebują schronienia".
– To musi być zawsze wobec możliwości danego państwa. Pamiętam, jak przyjmowaliśmy z Donbasu osoby, które musiały się z niego wydostać, w ośrodku Caritasu, w Rybakach na Mazurach odwiedzałem 200 osób, więc Polska potrafi przyjąć tych, którzy potrzebują schronienia – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz
Przypomnijmy, że Piotr Gliński zapewnił podczas rozmowy z Polsat News, że "Polska obroni się przed uchodźcami". Wicepremier podkreślił, że to od woli władzy zależy, ile osób uzyska schronienie w w naszym kraju.
– Polska obroniła się przed falą uchodźców w 2015 roku i teraz też się obroni – zadeklarował członek rządu PiS.
Czytaj także: