
Odtwórca roli Jamesa Bonda podjął zaskakującą decyzję dotyczącą zgromadzonej przez siebie fortuny. Aktor nie zamierza przekazać jej swoim dzieciom. – Trzeba pozbyć się majątku albo go rozdać, zanim się odejdzie – stwierdził.
REKLAMA
Daniel Craig cieszy się międzynarodową sławą, którą zdobył dzięki roli kultowego agenta 007. Wcielił się w niego po raz pierwszy piętnaście lat temu, miał wówczas 37 lat. Jesienią czeka nas kolejny film o przygodach Jamesa Bonda pt. "Nie czas umierać".
Brytyjskiego aktora mogliśmy obejrzeć także w "Casino Royale", "Quantum of Solace", "Skyfall" i "Spectre". Mężczyźnie udało się zebrać niebagatelny majątek. Media podają, że zgromadził on na swoim koncie 160 mln dol.
– Nie przekażę wielkich sum następnemu pokoleniu. Uważam, że dziedziczenie majątku jest niesmaczne – wyjaśnił Daniel Craig na łamach magazynu "Saga". Więcej informacji na ten temat gwiazdor wyjawił w wywiadzie dla "Candis".
– Czy nie ma starego powiedzenia, że jeśli umrzesz jako osoba bogata, to przegrałeś? Andrew Carnegie (amerykański przemysłowiec) rozdał pieniądze o wartości dzisiejszych 11 mld dol. – wspomniał Craig.
Przypomnijmy, że 53-latek ma dwójkę dzieci. Najstarsza córka pochodzi ze związku aktora z Fioną Loudon, z kolei młodsza, niespełna 3-letnia dziewczynka, to owoc miłości związku z brytyjską aktorką Rachel Weisz.
Czytaj także: