Wciąż na lotnisko w Kabulu próbują dostać się setki osób.
Wciąż na lotnisko w Kabulu próbują dostać się setki osób. Fot. AP / Associated Press / East News

Sytuacja w stolicy Afganistanu cały czas jest napięta. Wciąż wielu ludzi chce uciec z kraju. Na płytę lotniska próbował się wedrzeć tłum. W wyniku zamieszania 17 osób zostało rannych. Takie informacje przedstawił w środę przedstawiciel służb bezpieczeństwa NATO.

REKLAMA
Po przejęciu Kabulu przez talibów, tamtejsze lotnisko przeżywa oblężenie. Wiele państw próbuje jak najszybciej ewakuować wszystkich swoich pracowników dyplomacji oraz Afgańczyków, którzy współpracowali z ich rządami. Do tego kraj próbują opuścić tysiące mieszkańców.
– Afgańscy cywile, którzy chcą opuścić kraj po zajęciu przez talibów Kabulu w niedzielę zostali poinstruowaniu, by nie gromadzili się wokół lotniska, jeśli nie mają paszportu i stosownej wizy – tłumaczył przedstawiciel NATO.
Mimo to w poniedziałek płyta lotniska była zapełniona zdesperowanymi mieszkańcami stolicy, dlatego amerykanie musieli wstrzymać ewakuację swoich obywateli. Następnego dnia rano loty wznowiono, ale wieczorem sytuacja znowu się pogorszyła. Holendrzy próbowali bezskutecznie ewakuować cywilów z Afganistanu.
Teraz Centralne Dowództwo Armii USA (CENTCOM) poinformowało, że wszystko jest już pod kontrolą. Lotnisko jest bezpieczne i może się na nim odbywać zwykły ruch cywilny. Porządku pilnują siły USA, które nadzorują ruch oraz pomagają przy ewakuacji amerykańskich obywateli i ich współpracowników. Administracja Joe Bidena potwierdziła, że dotychczas ewakuowano z Kabulu 3,2 tys. osób, w tym 1,1 tys. Afgańczyków.
Tymczasem dowódca CENTCOM, generał Frank „Scott” McKenzie poleciał do Kataru na rozmowy pokojowe z przedstawicielami talibów. Przestrzegał ich, żeby pozwolili umocnić wojska amerykańskie na lotnisku i nie przeszkadzali w ewakuacji.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut