
Od 13. dni na granicy polsko-białoruskiej koczuje grupa imigrantów. Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że wpuszczenie ich nie jest rozwiązaniem problemu, bo sytuacja może eskalować. Teraz działania polskich władz w tej sprawie dosadnie ocenił Włodzimierz Cimoszewicz.
REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, od trzynastu dni grupa 32 uchodźców z Afganistanu, w której są 4 kobiety i 1 dziecko, jest więziona dokładnie na linii stanowiącej granicę Białorusi i Polski w okolicach miejscowości Usnarz Górny.
Przypomnijmy, że wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, pytany w środę o doniesienia w tej sprawie, podkreślał, że nikt nie koczuje po polskiej stronie granicy, a sytuacja po białoruskiej stronie to konsekwencja celowych działań prezydenta Białorusi.
– Rozwiązaniem problemu osób, które próbują wejść na terytorium Polski, nie jest wpuszczenie ich do Polski, bo za chwilę możemy mieć problem z dziesiątkami tysięcy tego typu osób – powiedział w czwartek na konferencji w Bydgoszczy Mateusz Morawiecki.
Czytaj także:Premier podkreślał, że władze krajowe mają obowiązek ochrony polskiej granicy. W tym celu postawiono ponad 100 kilometrów zasieków z drutu kolczastego. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik oraz szef MON Mariusz Błaszczak przekazali, że wkrótce ma powstać kolejne 50 kilometrów.
Lewica złożyła w tej sprawie wniosek o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ws. kryzysu humanitarnego.
Cimoszewicz o Kaczyńskim
– Rozwiązanie problemu tych kilkudziesięciu ludzi nie wymaga zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wystarczy, żeby wicepremier ds. bezpieczeństwa, mamy podobno takiego, powiedział swoim podwładnym, żeby przestali się wygłupiać i przestali łamać prawo – stwierdził w programie "Tłit" na antenie Wirtualnej Polski były premier, a obecnie europoseł Włodzimierz Cimoszewicz.
Polityk dodał, że słyszał o doniesieniach, że Jarosław Kaczyński przebywa obecnie na urlopie, jednak "wszędzie działają telefony, działa internet, więc wicepremier ds. bezpieczeństwa może się skontaktować z ministrem spraw wewnętrznych bez kłopotu".
– Wiadomo, że on o tym wszystkim decyduje. Jeżeli nawet nie wydał takiego polecenia, to nie mam wątpliwości, że ci, którzy tak bezprawnie się zachowują, robią to w przekonaniu, że tego się od nich oczekuje. Więc niech temu zaprzeczy – podsumował Cimoszewicz.
Czytaj także: