Przemysław Czarnek dostał nową posadę, tym razem związaną z... reaktorami jądrowymi.
Przemysław Czarnek dostał nową posadę, tym razem związaną z... reaktorami jądrowymi. Fot. Tomasz Jastrzebowski / REPORTER

Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki dostał nowe, ważne stanowisko. Tym razem nie chodzi jednak o edukację. Polityk ma zajmować się... reaktorami jądrowymi.

REKLAMA
O sprawie dowiadujemy się z rozporządzenia ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki. Dokument dotyczący "powołania Rady do spraw rozwoju technologii wysokotemperaturowych reaktorów chłodzonych gazem" opublikowano 23 sierpnia. Wynika z niego, że szefem Rady ds. rozwoju technologii reaktorów HTGR będzie sam Kurtyka. Z kolei wiceprzewodniczącym tego organu został Przemysław Czarnek.
logo
Fot. dziennikurzedowy.mos.gov.pl
Jak czytamy, do obowiązków Rady należy monitorowanie rozwoju wspomnianej technologii, wyznaczanie kierunków działań, a także opracowywanie rekomendacji w zakresie promowania wymienionych rozwiązań. Nie wiadomo, z jakimi korzyściami finansowymi może wiązać się nowa posada Czarnka.
Wyjaśnijmy, że wysokotemperaturowe reaktory jądrowe zaliczane są do najnowszej, IV generacji. Do ich chłodzenia wykorzystuje się hel. Jak przypomina portal money.pl, kilka miesięcy temu Narodowe Centrum Badań Jądrowych dostało od resortów Czarnka i Kurtyki ponad 60 mln zł na projekt podstawowy reaktora na wstępnym poziomie szczegółowości.
Nowe stanowisko Czarnka wzbudziło w sieci sporo emocji. Niektórzy zastanawiają się, co minister edukacji i nauki ma wspólnego z rozwojem reaktorów jądrowych.
Przypomnijmy, że Czarnek z wykształcenia jest prawnikiem, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskał tytuł doktora habilitowanego, a specjalizuje się w prawie konstytucyjnym.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut