Zuzanna Górecka z Bułgarkami zaliczyła swój najlepszy mecz podczas mistrzostw Europy.
Zuzanna Górecka z Bułgarkami zaliczyła swój najlepszy mecz podczas mistrzostw Europy. Fot. FIVB

Gdyby szukać pozytywów środowej porażki z Bułgarkami, na plus można zaliczyć występ Zuzanny Góreckiej. Przyjmująca zdobyła czternaście punktów, grając solidnie zarówno w ataku, jak i przyjęciu. Długimi fragmentami była najpewniejszym punktem w mocno rozsypującej się grze Biało-Czerwonych.

REKLAMA
Było sporo zarzutów do gry Polek zwłaszcza pod względem skuteczności lewego skrzydła. Skoro świetnie potrafiła sobie radzić Magdalena Stysiak, wspierała ją Malwina Smarzek-Godek, to dlaczego przyjmujące nie potrafiły?
To pytanie padało często, ale brakowało jednoznacznej odpowiedzi. W meczu z Bułgarią prawe skrzydło okazało się jednak niespodziewanym problemem. Gorzej zagrała Stysiak, Smarzek-Godek również była pod kreską. Za to z seta na set swój poziom potrafiła utrzymać Zuzanna Górecka.
W duecie z Martyną Łukasik wydaje się, że nie jest ona pierwszym, ofensywnym wyborem wśród przyjmujących. A jednak, Górecka zagrała lepiej od koleżanki z kadry. Zarówno w przyjęciu, jak i w ataku.
Bułgarki miały więcej pewności i przekonania co do swojego potencjału. Dodatkowo grając po prostu bardzo solidnie.
Jeśli jednak przy słabszej dyspozycji atakujących narodziło się przełamanie Góreckiej podczas mistrzostw Europy, to nawet taka porażka może zaprocentować na fazę pucharową.
Przyjmująca w meczu z Bułgarią zdobyła czternaście punktów. Atakowała 24 razy, nie popełniając ani jednego błędu, choć trzykrotnie była blokowana. Górecka dołożyła jednak dwa własne punktowe bloki. Atak na poziomie 50 proc. skuteczności.
W przyjęciu Polka była drugą najlepszą z drużyny, zarówno pod względem liczby przyjętych zagrywek (22), jak i pozytywnych statystyk. Górecka przyjmowała na poziomie 59 proc. pozytywnego.
Mając w odwodzie Martynę Grajber oraz młodą imienniczkę, Czyrniańską, trener Jacek Nawrocki ma pewne rozwiązania. Zobaczymy jednak jak zachowa się zespół, kiedy przyjdzie do grania w systemie pucharowym.
Wtedy będzie potrzeba prawdziwych liderek. Górecka dała ważny sygnał i oby potrafiła to przełożyć na kolejne wyzwanie.
Polki w 1/8 finału zmierzą się w niedzielę (prawdopodobnie o 19:30) z reprezentacją Ukrainy. Mecz zostanie rozegrany w Płowdiw.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut