
Dyrektor Telewizji Trwam kontynuuje walkę o przyznanie jego kanałowi miejsca na multipleksie. Obecną władzę porównuje przy tym do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Alarmuje, że działania polityków będą miały dla społeczeństwa podobny skutek, jak wprowadzenie stanu wojennego. Prosi, aby czytelnicy wspierali wolność i pluralizm mediów.
Ojciec Tadeusz Rydzyk, opisując walkę jego grupy medialnej o miejsce na multipleksie dla TV Trwam, porównuje dzisiejszą sytuację w Polsce do stanu wojennego. "Po tylu latach historia zatoczyła krąg" - pisze w liście otwartym do członków Rodziny Radia Maryja. W dodatku władzę wspierają "media prorządowe, proreżimowe - media mętnego nurtu".
o. Tadeusz Rydzyk
apel do Rodziny Radia Maryja
Zobacz też: TV Trwam dostanie nadzorcę z Episkopatu
Zdaniem Tadeusza Rydzyka, Telewizja Trwam jest traktowana inaczej niż pozostałe media, którym opłatę za nadawanie rozłożono na raty. W ocenie redemptorysty władza chce doprowadzić do zamknięcia jego mediów, właśnie przez pogorszenie ich sytuacji finansowej. Dalej apeluje do wpływania na posłów, by zmienili prawo. "Sytuacja jest poważna. Radio Maryja i Telewizja Trwam są poważnie zagrożone w swoim istnieniu. Mamy niewiele czasu, tym bardziej śpieszmy się" – apeluje o. Rydzyk.
Źródło" "Nasz Dziennik"
