Łzy parawioślarzy Joli Majki i Michała Gadowskiego na mecie po zajęciu szóstego miejsca w Tokio.
Łzy parawioślarzy Joli Majki i Michała Gadowskiego na mecie po zajęciu szóstego miejsca w Tokio. Fot. Bartłomiej Zborowski / Polski Komitet Paraolimpijski

Igrzyska paraolimpijskie to impreza pięciolecia, której sportowcy często podporządkowali dosłownie wszystko. Wzruszające sceny miały miejsce w finałowym wyścigu wioślarskim z udziałem polskiego duetu, Jolanty Majki i Michała Gadowskiego. Szóste miejsce na mecie wywołało łzy...

REKLAMA
Ambicją każdego sportowca - poza udziałem w największych, międzynarodowych imprezach - bez wątpienia jest walka o jak najwyższe pozycje. Nie inaczej było w przypadku duetu Biało-Czerwonych w parawioślarstwie.
Jolanta Majka i Michał Gadowski zawzięcie walczyli, przebijając się do finału przez sobotni repasaż, gdzie zajęli drugie miejsce.
W niedzielę do szczęścia zabrakło niewiele. Polski duet zajął ostatecznie szóstą lokatę na mecie. Jak się jednak okazało, wpływ na finał bez medalu mogła mieć... decyzja sędziowska.
Tak czy owak, szóste miejsce w finale olimpijskim to dobry punkt startowy, żeby nasi parawioślarze... zaatakowali kolejne paraigrzyska, za trzy lata w Paryżu (2024).
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut