
To nie są udane tygodnie dla Juventusu. Z klubu odszedł Cristiano Ronaldo, a po dwóch kolejkach Serie A zespół nadal nie ma na swoim koncie wygranej. W sobotę turyńczycy przegrali 0:1 (0:1) z Empoli. I to na własnym stadionie. W bramce Juventusu stał reprezentant Polski, Wojciech Szczęsny.
REKLAMA
Wojciech Szczęsny nie ma łatwego okresu. Zaczęło się od pierwszej kolejki i kompromitacji Polaka na wyjazdowym meczu z Udinese. Polski bramkarz sprezentował gola na 2:2 dla rywali, który zadecydował o pierwszej utracie punktów przez Juventus w sezonie.
Niewiele lepiej było w drugiej kolejce Serie A. Do Turynu przyjechał Empoli, które - delikatnie rzecz ujmując - nie jest potęgą włoskiej piłki. Goście wykorzystali jednak bardzo słabą postawę utytułowanego rywala.
Polski bramkarz nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy golu - jak się później okazało - na wagę trzech punktów.
Statystycznie piłkarze Juventusu przeważali, oddali aż dwadzieścia strzałów na bramkę Empoli. Tych celnych było sześć, a poważnie zagrażających... jeszcze mniej.
Po dwóch kolejkach turyńczycy mają tylko jeden punkt w dorobku. A w kalendarzu takie pojedynki, jak - wyjazd do Neapolu i klasyk u siebie z Milanem. Łatwo o punkty nie będzie.
Rzeczywistość bez Cristiano Ronaldo może okazać się trudniejsza, niż pierwotnie zakładano.
Juventus - Empoli 0:1 (0:1)
Bramka: Leonardo Mancuso (21).
Czytaj także:Bramka: Leonardo Mancuso (21).
