
W niedzielę w Węglińcu w województwie dolnośląskim niepozorny deszcz przerodził się w gwałtowną burzę. Podczas niej siedem osób – w tym troje dorosłych i czworo dzieci – zostało porażonych piorunem. Jednak w tym wypadku można mówić o dużym szczęściu, bo żadna z nich nie odniosła poważniejszych obrażeń.
W ostatnich tygodniach w większej części Polski jest deszczowo i burzowo. Zjawiska pogodowe potrafią być ekstremalne i gwałtowne. O tym, jak pogoda bywa niebezpieczna, przekonało się troje dorosłych i czworo dzieci (w tym niemowlę) z Węglińca, którzy zostali poszkodowani w wyniku uderzenia pioruna.
Jedna z poszkodowanych osób w rozmowie z TVN 24 relacjonowała:
– Na nasz oddział trafiło dwoje pacjentów: najstarsza, 9-letnia dziewczynka wraz ze swoim opiekunem. Stan obu jest stabilny – poinformował w rozmowie z Kontakt 24 kierownik SOR szpitala w Zgorzelcu, Artur Limanowski. Z kolei do szpitala powiatowego w Bolesławcu trafiła dwójka kilkunastomiesięcznych dzieci.
Na szczęście żadna z poszkodowanych osób nie odniosła poważniejszych obrażeń i ich życiu nic nie zagraża.
