Dwie osoby spadły z trzech metrów wysokości.
Dwie osoby spadły z trzech metrów wysokości. Fot. Lukasz Solski/East News

Dwie osoby spadły z karuzeli, z trzech metrów wysokości, podczas festynu. Imprezę zorganizowano z okazji dożynek w Namysłowie. Dochodzenie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.

REKLAMA
Do tego groźnego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. Na jednej z karuzel doszło do awarii, odpięły się blokady zabezpieczające pięć osób korzystających z atrakcji. Dwie z nich spadły z wysokości trzech metrów. Trzy zdołały się utrzymać.
– W karuzeli o nazwie Fly Shake, na wysokości trzech metrów odpięła się blokada i z siedzeń wypadły dwie osoby wprost na metalowy podest – mówił w rozmowie z polsatnews.pl asp. Paweł Chmielewski z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie.
Do szpitala trafiły trzy osoby: 20-letnia kobieta i dwaj mężczyźni, 20 i 21-letni. Pozostali uczestnicy zabawy doznali lekkich obrażeń.
Przyczynę awarii, to dlaczego odpięły się blokady, ustala policja pod nadzorem prokuratora. 55-latek, który obsługiwał karuzelę jest trzeźwy.

Wypadek na bungee

Przypomnijmy, że do podobnego wypadku doszło dwa lata temu w Gdyni w Parku Rady Europy. 39-letni mieszkaniec tego miasta skoczył na bungee i wtedy wypięła mu się uprząż. Spadł z wysokości kilkunastu metrów. Na szczęście – na poduszkę zabezpieczającą.
Mężczyzna przeżył. Karetka zabrała go do szpitala. – Mężczyzna trafił do szpitala bez widocznych uszkodzeń ciała. Był przytomny i kontaktowy. Na miejscu zdarzenia cały czas pracują policjanci, przesłuchują pracowników firmy organizującej skoki na bungee oraz świadków zdarzenia – portal trojmiasto.pl cytował Krzysztofa Kuśmierczyka z gdyńskiej Policji.
Czytaj także:
Źródło: Polsat News

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut