
Mer Paryża postanowił rozprawić się z hałasem w mieście. Jego najnowsza decyzja, która dotyczy ograniczenia prędkości poruszania się pojazdami do 30 km/h, właśnie weszła w życie. Jej głównym celem jest zachęcenie mieszkańców do korzystania z taksówek i komunikacji miejskiej, co samo w sobie może przyczynić się do poprawy środowiska w mieście.
REKLAMA
Dotychczas w Paryżu pojazdy mogły poruszać się po ulicach do 50 km/h. W poniedziałek limit został zmieniony na 30 km/h, co popiera aż 59 proc. mieszkańców miasta. Jak podaje dziennik "Le Figaro", dotąd takie ograniczenia obowiązywały między innymi w Tuluzie i Montpellier.
Mer Paryża Anne Hidalgo broni swojego pomysłu. Twierdzi, że będzie miał on pozytywny wpływ na zmniejszenie hałasu w mieście, poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Limit 50 km/h nie został całkowicie wykluczony. Będzie można poruszać się z tą prędkością po peryferiach miasta, niektórych głównych drogach, a także alejach takich jak Pola Elizejskie.
Paryscy taksówkarze obawiają się jednak, że nowe regulacje zaszkodzą ich branży. Ponadto ceny za przejazd taksówką mogą bardzo wzrosnąć. – Podróż wyceniona na 10 euro może z łatwością zamienić się na przejazd za 17 lub 18 euro – przekazał portalowi franceinfo taksówkarz Yusuf Aména.
Zegar klimatyczny tyka
Obecna dekada jest kluczowa, co możemy wywnioskować z raportu IPCC (Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu). Potężny dokument powstał na podstawie 14 tysięcy prac naukowych, nad którymi pracowały 234 osoby. Jeśli ludzie mają powstrzymać globalne ocieplenie, muszą wdrożyć plany osiągnięcia zeroemisyjności CO2 do połowy wieku.Warunkiem koniecznym jest zmniejszenie przez rządy emisji dwutlenku węgla o połowę do 2030 roku. Tylko w ten sposób mamy szansę na ograniczenie wzrostu temperatury do końca wieku poniżej 1,5℃. Co więcej, raport zawiera potwierdzenie, że to człowiek odpowiada za prawie całe globalne ocieplenie, a planeta ogrzewa się obecnie w tempie niespotykanym od co najmniej 2 tysięcy lat.
Czytaj także: