
Polska pokonała San Marino 7:1 (4:0) w niedzielnym meczu eliminacji do mistrzostw świata. Dzięki tej wygranej Biało-Czerwoni wrócili na drugie miejsce w tabeli. Polacy dołożyli trzecie zwycięstwo do swojego dorobku, ale nadal mają pięć punktów straty do liderującej Anglii. Muszą jednak patrzeć też za plecy...
REKLAMA
Za plecami reprezentacji Polski coraz pewnie poczyna sobie bowiem Albania. Nasz niedawny rywal, który co prawda przegrał na PGE Narodowym 1:4, z pewnością grał lepiej - niż wskazuje na to wynik.
O formie Albańczyków przekonali się zresztą w niedzielę piłkarze reprezentacji Węgier. Goście z Albanii nie wywieźli choćby jednego punktu, co więcej, nie strzelili żadnej bramki. Albańczycy mają za to dziewięć punktów w dorobku, będąc zaledwie oczko niżej za Biało-Czerwonymi.
W walce o drugie miejsce ciągle liczą się jeszcze reprezentacji Węgier. Polacy już w środę zagrają jednak w Warszawie z Anglikami.
I to będzie sprawdzian dla drużyny Paulo Sousy, czy pierwsze spotkanie - i całkiem niezła postawa na Wembley - to był przypadek, czy można liczyć na "coś więcej".
Początek meczu Polaków z Anglikami w środę o 20:45 w Warszawie.
Czytaj także: