Polscy siatkarze efektownie odprawili Rosjan w ćwierćfinale ME w Gdańsku
Polscy siatkarze efektownie odprawili Rosjan w ćwierćfinale ME w Gdańsku Fot. CEV

Triumf polskich siatkarzy 3:0 (25:14, 26:24, 25:19) nad Rosją w ćwierćfinale mistrzostw Europy w Gdańsku przejdzie do historii polskiej siatkówki. To był pokaz sportowej klasy naszej drużyny, która niesiona przez tłum kibiców w Ergo Arenie dała wicemistrzom olimpijskim srogą nauczkę. Zobaczcie, jak nasz zespół zapewnił sobie awans do finałowej czwórki.

REKLAMA
Są takie mecze w historii polskiej siatkówki, które mają szczególne znaczenie i które na zawsze przechodzą do historii. W 2001 roku Polacy w finałach Ligi Światowej ograli Francję w Spodku (3:2), w roku 2006 pokonali Rosjan w Sendai (3:2), co otworzyło nam drogę do finału MŚ. Popisem był finał ME w roku 2009, zakończony triumfem nad Francją (3:1). Z kolei podczas MŚ 2014 w niesamowity sposób nasz zespół rozprawił się w finale z Brazylią (2014), tak samo jak cztery lata później w Turynie (3:0).
Być może we wtorek w gdańskiej Ergo Arenie byliśmy świadkami właśnie takiego meczu, bo triumf nad Rosją 3:0 (25:14, 26:24, 25:19) w tak znakomitym stylu musi przejść do historii. To był "tylko" ćwierćfinał ME, ale mając w pamięci cały ten sezon i porażkę w Tokio, trzeba docenić odrodzenie się polskiej kadry i sposób, w jaki poradziła sobie z gigantem. To był popis – rywale zostali zdominowani.
Zobaczcie to jeszcze raz, prezentujemy skrót meczu Polska - Rosja:
By uzupełnić powyższy obrazek, chcemy tylko dodać, że nasza drużyna zdominowała rywali bezdyskusyjnie. Polacy zaserwowali 7 asów, rywale tylko 4. W ataku trafiliśmy 57 procent piłek (dokładnie 36), Rosjanie 32 (skuteczność 48-procentowa). Nasi lepiej przyjmowali, lepiej radzili sobie w kontratakach, tylko w bloku Rosjanie zapisali 6 punktów, a nasz zespół 5. Rywale oddali nam 28 punktów po błędach, my im tyko 14. Te liczby nie kłamią.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut