
Reklama.
– Przyjrzeliśmy się nowej ustawie medialnej, tzw. lex TVN oraz sytuacji przedstawionej w Media Press. Usłyszałam bardzo wiele obaw ws. projektu ustawy. Wiem również, że Senat Polski odrzucił w czwartek 9 września ten projekt. Jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, będziemy musieli ocenić jej zgodność z prawem unijnym – mówiła Vera Jourova podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.
Wiceszefowa Komisji Europejskiej zwróciła uwagę, że "gdy pluralizm i swoboda mediów są zagrożone, zagrożona jest również demokracja". Dodała ponadto, iż obawia się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z wartościami KE.
W czasie debaty Jourova przypomniała też o swojej ostatniej wizycie w Polsce. – Byłam w Polsce dwa tygodnie temu: przypomniałam Polakom i polskim władzom, że potrzebujemy silnej Polski w UE, zbudowanej wokół naszych wspólnych wartości i wzajemnego zaufania. Oznacza to szacunek dla wolności mediów. Jestem więc zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami, włączając w to m.in. projekt lex TVN – podkreślała wiceszefowa KE.
Ważą się losy ustawy anty-TVN
O co chodzi w tzw. ustawie anty-TVN? Wyjaśnijmy: zgodnie z projektem nowelizacji, forsowanej przez grupę posłów PiS, w Polsce mogłyby nadawać tylko takie media, w których udział zagranicznego kapitału nie przekracza 49 proc., chyba że nadawca ma siedzibę na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego.W praktyce oznacza to, że PiS mógłby się pozbyć stacji TVN, która ujawniła już niejedną aferę w obozie władzy. Dlaczego? Właścicielem TVN jest bowiem amerykański koncern Discovery. Należy jednak podkreślić, że zarządza on stacją przez spółkę Polish Television Holding BV, która jest zarejestrowana w Holandii, należącej do UE i EOG.
Sejm przyjął kontrowersyjną nowelę 11 sierpnia. Przeciwko forsowanym przez PiS zmianom zaprotestowało wielu dziennikarzy, polityków i instytucji. Jak informowaliśmy w naTemat, 9 września Senat odrzucił nowelizację w całości. Na razie nie wiadomo, kiedy Sejm ponownie zajmie się projektem.
Czytaj także: