
Met Gala to modowa impreza, którą niejedna osoba porówna do targowiska próżności. Celebryci, kreacje wysadzane diamentami, paparazzi robiący zdjęcia z fleszem. W tym roku nie mogło obyć się bez kontrowersji. Największym rozgłosem cieszyła się Kim Kardashian, która od stóp do głów ubrała się na czarno. Gwiazda właśnie wyjaśniła, o co jej chodziło.
REKLAMA
Kim Kardashian dotąd występowała na podobnych imprezach w dość kusych stylizacjach. W 2019 roku podczas Met Gala celebrytka pojawiła się w opinającej jej ciało sukience, która miała dawać efekt mokrego ubioru.
Kilka dni temu podczas tegorocznej edycji imprezy w nowojorskim Metropolitan Museum of Art Kardashian przeszła po kremowym dywanie w czarnej kreacji pokrywającej całe jej ciało. Dla jednych wyglądała jak dementor z serii filmów o Harrym Potterze, dla innych jak morderca z serialu "American Horror Story".
Za kreację odpowiada Balenciaga, a media donoszą, że przy projekcie pracował mąż Kim Kanye West, który z marką współpracował podczas promocji nowej płyty "Donda".
Po przyjęciu Kardashian wyjaśniła, o co chodziło w jej kreacji. Przypomnijmy, że motywem przewodni Met Gali 2021 był "In America: A Lexicon of Fashion" (tłum. W Ameryce: leksykon mody"). "Co jest bardziej amerykańskie od T-shirtu od stóp do głów" – napisała na Instagramie Kim.
Przypomnijmy, że obok partnerki Kanye'ego Westa uwagę na gali przykuła także biała sukienka Alexandrii Ocasio-Cortez z napisem "tax the rich". Wielu internautów oceniło kreację kongresmenki z Partii Demokratycznej jako przejaw hipokryzji.
Czytaj także: