
Joanna "Chustka" Sałyga, znana m.in. z kampanii Fundacji Rak'n'roll "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi", zmarła w poniedziałek 29 października. Przez ponad dwa lata, czasem dzień po dniu, opisywała na blogu swoją walkę z rakiem. "Któregoś dnia, jak umrę, kruca bomba, przysięgam! Będę straszyć! Zepsuję krany, żeby wiecznie ciurkały po kropelce, spalę twarde dyski komputerów i zgubię telefony komórkowe, powydłubuję misiom i lalkom oczka, a samochodzikom - koła" – pisała kiedyś.
"Mam na imię Joanna, mam 35 lat. (…) Jestem szczęśliwa, że zachorowałam. Przede wszystkim, dzięki rakowi zrozumiałam, że niewiele jest spraw wartych martwienia się. (…) Moje życie jest całkowicie inne niż przed zachorowaniem. Łatwo się męczę, potrzebuję w ciągu dnia zdrzemnąć się, muszę często jeść i bardzo uważać na to, co jem. Muszę dbać o siebie, chodzić na badania kontrolne. Ale są to nieprzeszkadzające drobiazgi, najważniejsze przecież, że żyję!" – brzmi wpis Joanny Sałygi na stronie internetowej Fundacji Rak'n'Roll.
Niestety, już nieaktualny. Joanna, podopieczna fundacji, twarz akcji "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi", w poniedziałek po południu przegrała walkę z rakiem.
To miała być szybka wizyta...
Był marzec 2010 roku, kiedy z bólem podbrzusza poszła do ginekologa. Jak potem pisała, miała to być szybka wizyta między załatwianiem swoich spraw a weekendowym wypadem na Mazury. Szybko okazało się inaczej. "Niepokój lekarza podczas badania USG sparaliżował mnie. Dalsze badania - przeraziły!" – pisała w swoim tekście.
Już dwa miesiące później przeszła operację, w trakcie której usunięto przerzuty. Wcześniej, na początku kwietnia, postanowiła podzielić się chorobą z internautami. Założyła bloga. Jak mówiła w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", dla swojego syna.
Joanna Sałyga
Podczas operacji nie udało się usunąć wszystkich przerzutów. Rak był rozległy. Lekarz powiedział, że zostało jej pół roku życia.
Joanna Sałyga
Czytaj także: Rak kontra młodzi. Dlaczego są praktycznie bez szans?
Rezygnacja i walka
Joanna, znana już wtedy w internecie jako "Chustka", na blogu opisywała każdy szczegół swojego życia. Obiad, zabawa z dzieckiem, wyjazd, fryzjer – dosłownie wszystko. Pisała też, że nie chce się leczyć.
Joanna Sałyga
Szybko zmieniła decyzję. Pod wpływem rodziny, licznych konsultacji ze specjalistami, wyszukanych w internecie informacji.
Joanna Sałyga
W listopadzie przeszła drugą operację. Wraz z guzem usunięto jej cały żołądek. Po kilku miesiącach dwie kontrole potwierdziły, że już jest zdrowa. Pisała, że choć nie wierzy w Boga, uważa to za cud.
Joanna Sałyga
Choroba wróciła bardzo szybko.
"Zbieramy na cycki, dragi..."
Dwie młode kobiety w czapkach na głowie i tablicą z napisem "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi". To Joanna i Magda Prokopowicz, szefowa fundacji Rak'n'roll, były twarzami tej kampanii i zachęcały do oddawania 1% podatku właśnie na Fundację.
Pod koniec sierpnia zmarła Magda Prokopowicz.
Joanna Sałyga
Joanna "Chustka" Sałyga odeszła 29 października. "Czy Tobie przydała się Chustka?" – pyta jej mąż w pożegnalnym wpisie na blogu.
