
Władysław Kosiniak-Kamysz był jednym z polityków, którzy wraz z posłami PiS i PO bawili się na 50. urodzinach Roberta Mazurka. Lider ludowców odniósł się do tego faktu w rozmowie z Wirtualną Polską.
REKLAMA
– Żyjemy w wolnym kraju. Nie widzę nic nadzwyczajnego w tym, że ludzie ze sobą rozmawiają i się spotykają – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Wirtualną Polską.
Czytaj także:Tak lider ludowców skomentował fakt, że wraz z politykami PiS i PO bawił się na urodzinach dziennikarza RMF FM, Roberta Mazurka. Kiedy przypomniano mu, że w tym czasie prezes NIK Marian Banaś wygłaszał w Sejmie raport z działalności Najwyżej Izby Kontroli, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że on na imprezie pojawił się później.
– My tam przyjechaliśmy po godz. 22:00, posiedzenie się wtedy kończyło. To, że ludzie ze sobą rozmawiają, to, że wypiją czasem piwo ze sobą... Ja rozmawiam z każdym, przyjmuję każde zaproszenie - do Pałacu Prezydenckiego, do Kancelarii Premiera. I będę rozmawiał, bo taka jest zasada polityki – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Poza liderem PSL na urodzinach dziennikarza pojawił się m.in. Borys Budka, Marek Suski, Sławomir Neumann, Łukasz Szumowski, Piotr Gliński i Michał Dworczyk.
Czytaj także: