krawczyk
Pierwsza żona Krawczyka przerwała milczenie. Fot. Lukasz Kalinowski / East News

Grażyna Krawczyk była pierwszą żoną Krzysztofa Krawczyka. Kobieta w końcu przerwała milczenie. Postanowiła zabrać głos w sprawie testamentu po byłym mężu. Gorzko oceniła zachowanie Ewy Krawczyk.

REKLAMA
Od śmierci legendarnego piosenkarza minęło już pół roku. Nadal jednak jego najbliższa rodzina nie może dogadać się co do spadku po zmarłym. Syn Krawczyka podważa testament ojca, który nic mu nie zostawił.
Czytaj także:
Artysta w dokumencie sporządzonym w zeszłym roku wszystko zapisał swojej trzeciej żonie. Warto jednak wspomnieć, że muzyk zanim poślubił Ewę Krawczyk, był żonaty dwukrotnie.
Jego drugą żoną była Halina Żytkowiak, czyli matka Krzysztofa juniora. Natomiast pierwszy ślub wziął z Grażyną Krawczyk, która teraz postanowiła odnieść się do sprawy testamentu. Kobieta nie pozostaje obojętna na los jedynego syna byłego męża.
– To niemożliwe, żeby Krzysztof pominął swoje dziecko w testamencie. Każdy, kto go znał, to potwierdzi, nie tylko ja – przyznała w rozmowie z portalem pomponik.
– Powiem coś, co jest straszne, ale muszę: kiedy Halina dowiedziała się o wypadku, w którym tak strasznie ucierpiał jej syn, oświadczyła mu tak: to się stało z twojej winy, ty masz się teraz tym dzieckiem opiekować. Krzysiek zrozumiał wtedy, że został z tym sam, miał straszne wyrzuty sumienia i pracował z myślą o przyszłości tego dziecka, bo matka została w USA – wspomina Grażyna Krawczyk.
Czytaj także:
Pierwsza żona zmarłego wokalisty wróciła także wspomnieniami do ich związku. Ujawniła, że mąż nalegał na dziecko, którego ona nie mogła mu dać.
– Zawsze przywoził prezenty dla mojej młodszej siostry i brata, a mnie błagał o dziecko. Bardzo to przeżywałam, że nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się nawet w sanatorium w Dusznikach Zdroju, a on mnie tam odwiedzał. Kiedy zdradził mnie z Haliną, przepraszał i tłumaczył się, że musi wziąć ze mną rozwód dla Krzysia, który był w drodze – dodała.
77-latka skomentowała również zachowanie Ewy Krawczyk. Przyznała, że bardzo niepokoi ją to jak traktuje juniora. Na koniec rozmowy zadała pytanie retoryczne w kierunku wdowy: "Rozumiem, że ona nie ma dzieci, ale serce to ona chyba ma?"
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut