
Niemcy wybrali Bundestag, teraz będą czekać na rząd. Nikt nie wie, ile to potrwa, nikt nie jest w stanie przewidzieć, kto dogada się z kim i jaka ostatecznie powstanie koalicja. Znanych jest kilka scenariuszy, ale który może być najlepszy z punktu widzenia Polski? Politycy PO wskazują konkretnie. W PiS przeciwnie. – Nie ma dla nas znaczenia, który z tych dwóch polityków, z CDU, czy SPD, będzie kanclerzem – mówi nam były szef MSZ Witold Waszczykowski.
Czy rząd PiS zatęskni za Merkel?
– Nie, nie będę tęsknił po pani Merkel – odpowiada jednak na to ostro były szef MSZ Witold Waszczykowski. – Od lat moim hasłem było, że nie będę płakał po kanclerz Merkel. Pracowałem z panią kanclerz, uczestniczyłem w rządzie pani Szydło, krótko u Mateusza Morawieckiego, spotykaliśmy się z panią kanclerz. Jest to wielki mit, że pani Merkel była przyjazna wobec Polski. Spotykaliśmy się z jej uśmiechem Giocondy, ale twardym "nein" wobec wszelkich postulatów, jakie Polska głosiła: w kwestiach bezpieczeństwa międzynarodowego, regionalnych, energetycznych, klimatycznych, nie mówiąc o historycznych – mówi rozmowie z naTemat."Dla Polski nie ma znaczenia kto"
– Wyniki ciągle są nieznane. Media donoszą, że duża część korespondencji jeszcze nie dotarła, jest zliczana. Można zakładać, że w tej grupie korespondencyjnej jest sporo osób starszych, którzy nie wybrali się do urn, tylko ktoś im pomógł, a wśród starszych przewagę ma CDU. W związku z tym ten wynik może się jeszcze zmienić, ale nie drastycznie. To będzie zwycięski remis którejś z tych dwóch partii – zaznacza Witold Waszczykowski.Polsko-niemieckie relacje handlowe daleko przewyższają relacje niemieckie z Rosją. Relacje handlowe niemieckie z Grupą Wyszehradzką są większe niż relacje handlowe z Francją. Ciągle mało kto o tym wie. Niemcy ciągle nie chcą tego zauważać, nie widzą, gdzie zarabiają znaczące pieniądze. A zarabiają w Polsce i w Grupie Wyszehradzkiej. Wbrew temu, co opozycja głosi, że nic nie znaczymy, to fakty mówią, że dla gospodarki niemieckiej jesteśmy bardzo ważną podporą.
"Może warto spróbować Scholza"
– Możemy sobie gdybać, kto będzie najlepszym kanclerzem dla Polski, ale przede wszystkim chodzi o to, kto będzie najlepszym kanclerzem dla Niemiec. Moim zdaniem żaden z tej dwójki. Ja stawiałem na pana Friedricha Merza, niestety przegrał i dzięki temu CDU przegrało te wybory. Merz z całą pewnością byłby najlepszym kandydatem, również dla Polski, ponieważ wraz z nim byłby powrót do prawdziwej polityki. Myślę, że CDU wyciągnie z tego wniosek, zamieniając Lascheta na Merza – mówi naTemat europoseł PiS Kosma Złotowski.Gdyby powstała koalicja, w której udział miałoby i SPD, i Zieloni, to być może dla Polski nie jest najgorsze rozwiązanie. Aczkolwiek z całą pewnością popieraliby wszystkie rozwiązania zaproponowane w Zielonym Ładzie, co dla Polski nie jest korzystne. Gdyby z kolei Laschet zdołał utworzyć rząd, również pewnie z Zielonymi, ale i liberałami, to można by liczyć na zdrowy rozsądek FDP.
To, że Zieloni mogą być w rządzie, z jednej strony może być pozytywne dla polityki wschodniej, dla tego, co dzieje się na Białorusi. W ten sposób dostaniemy dodatkowe poparcie. W kwestii polityki klimatycznej, energetycznej na pewno nie będą naszymi sojusznikami. Praworządność? Jako polityk PiS, obywatel, jestem bardzo mocno po stronie rządu. I albo u Niemców zwycięży pragmatyzm, albo różnice światopoglądowe.
Oczywiście dla Polski, dla polskiego rządu, nadal sprawy związane z upamiętnieniem polskich ofiar, czy związane z zagadnieniem reparacji, będą aktualne bez względu na to, kto będzie rządził. Myślę, że po obu stronach naczelnym hasłem powinien być pragmatyzm w kształtowaniu tych relacji.
Niemcy wybrali. Komu kibicuje PO?
Zapytaliśmy też w PO. Poseł Michał Szczerba zamieścił tweeta, w którym wyraźnie wskazał, na kogo stawia.Poza tym jest sojusznikiem europejskiego projektu i będzie chciał wzmacniać instytucje europejskie, ale chronić traktatowych wartości: praworządności, praw obywatelskich i wolności mediów. To priorytetowe traktowanie sąsiedztwa i współpracy polsko-niemieckiej, przewidywalność polityki nowego rządu niemieckiego, byłoby najlepszym scenariuszem dla Polski. Oczywiście w koalicji CDU z Zielonymi i Liberałami.
