
We wtorek nad ranem doszło do eksplozji w budynku mieszkalnym w Szwecji, w centrum Göteborga. Około 25 osób trafiło do szpitala, w tym trzy są w stanie ciężkim. Z relacji służb ratowniczych wynika, że ludzie musieli skakać i schodzić z okien, żeby uciec przed pożarem. Trwa śledztwo, które ma wskazać przyczynę wybuchu.
REKLAMA
Według doniesień szwedzkich mediów około 25 osób znalazło się w szpitalu po wybuchu w bloku mieszkalnym w szwedzkim Göteborgu. Lokalny szpital poinformował, że trzy kobiety w wieku powyżej 60 lat zostały poważnie ranne.
Wieści o wybuchu dotarły do straży tuż przed godz. 5 rano. Mieszkanka bloku, powiedziała lokalnej gazecie, że obudził ją głośny huk o 4.30. Mieszka na niskim piętrze, ale nie była w stanie wyjść z budynku klatką schodową, co zmusiło ją do ewakuowania się przez balkon.
Eksplozja bloku w Göteborgu. Ludzie uciekali przez okna i balkony
Na miejscu pojawiło się 15 zastępów straży pożarnej oraz 11 karetek pogotowia. Służby ratunkowe stwierdziły, że eksplozja nie miała naturalnej przyczyny. Strażacy poinformowali, że w bloku nie ma gazociągu.Axel Josefson, burmistrz Göteborga, powiedział, że był to bardzo poważny incydent ze względu na lokalizację budynku i liczbę dotkniętych rodzin. "Wielu mieszkańców Göteborga straciło dziś tutaj swoje domy" – oznajmił.
Eksplozja dotknęła trzy sąsiednie bloki mieszkalne i spowodowała pożar. Służby ratunkowe i helikopter pogotowia ratunkowego pracują na miejscu, aby ewakuować ludzi. Ponadto doradzono mieszkańcom okolicy, aby zamknęli okna i pozostali w pomieszczeniach ze względu na intensywny dym, który wciąż się ulatnia. Na chwilę obecną przyczyna wybuchu nie jest znana, jednak policja poinformowała, że wszczęła śledztwo.
Czytaj także: