
Szalony wieczór w Manchesterze. United przegrywali 0:1 z Villarreal na nieco ponad pół godziny przed końcem meczu. Potrafili jednak odwrócić losy spotkania, a decydujący cios na wagę zwycięstwa zadał Cristiano Ronaldo. Atalanta wygrała za to u siebie 1:0 ze szwajcarski Young Boys.
REKLAMA
W pierwszym meczu grupy F zmierzyły się zespoły, które nie mogły być niezadowolone po swoich pierwszych występach. Atalanta zagrała na remis (2:2) na trudnym terenie w Hiszpanii, a Young Boys pokusili się o sensacyjne ogranie Manchesteru United (2:1).
Włosi w środowy wieczór zrobili to, co zrobić należało. Wygrali pewnie 1:0, kontrolując boiskowe wydarzenia od A do Z. Szybko narzucili swój styl gry, mając w przekroju całego spotkania większe posiadanie piłki (63 do 37 proc.) oraz więcej okazji bramkowych (13 do 4) oraz strzałów w światło bramki (7 do 1).
Zwycięskiego gola zaliczył Matteo Pessina. Jeszcze w pierwszej połowie do własnej siatki trafił Sandro Lauper. Sędzia po konsultacji VAR dopatrzył się jednak we wcześniejszej fazie akcji spalonego u piłkarzy gospodarzy.
Świetną okazję na gola miał również Davide Zappacosta. Świetną interwencją popisał się jednak bramkarz gości, David von Ballmoos. Szwajcar wyratował swój zespół również w ostatnich minutach meczu, parując uderzenie Luisa Muriela.
Za najlepszego zawodnika meczu uznano za to asystenta przy golu Pessiny, Duvana Zapatę.
Atalanta - Young Boys 1:0 (0:0)
Bramka: Matteo Pessina (68)
Bramka: Matteo Pessina (68)
Powtórkę z finału Ligi Europy w Gdańsku mieli za to kibice, którzy śledzili wydarzenia w Manchesterze. United mierzyli się z Villarreal, szukając pierwszych punktów po nieudanej wyprawie do Szwajcarii.
Po pozbawionej goli i emocji pierwszej połowie, w drugiej części gospodarze musieli odrabiać straty. Dobre dośrodkowanie w pole karne od Arnauta Danjumy celnym uderzeniem w lewy róg bramki wykorzystał Paco Alcacer.
United potrafili jednak odrobić straty. Niespełna siedem minut po golu dla rywala odpowiedział Alex Telles. Za to decydując cios zadał nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Który kolejny raz potwierdził, że jego powrót do Manchesteru był najwłaściwszym kierunkiem z możliwych - na tym etapie kariery.
Asystę przy trafieniu CR7 zaliczył Jesse Lingard. Czyli człowiek, który od małego podziwiał swojego dzisiejszego kolegę z drużyny, jeszcze jako kibic United.
Manchester United - Villarreal 2:1 (0:0)
Bramki: Alex Telles (60), Cristiano Ronaldo (90+5) - Paco Alcacer (53)
Czytaj także:Bramki: Alex Telles (60), Cristiano Ronaldo (90+5) - Paco Alcacer (53)
