Caritas Diecezji Płockiej
Wydano wyrok w sprawie Caritas Diecezji Płockiej Fot. Marek Bazak/East News

To koniec ciągnących się od 11 lat procesów. Jak ustaliło OKO.press, Caritas Diecezji Płockiej musi zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie zwrócić Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) 11 mln zł dotacji i 8 mln zł odsetek. To dotacje z funduszy unijnych, które wyłudziła płocka Caritas.

REKLAMA
To prawdziwa finansowa tragedia dla płockiej Caritas. Zgodnie z pierwszym prawomocnym wyrokiem, który zapadł w kwietniu 2021 roku, organizacja charytatywna działająca na terenie diecezji płockiej ma zwrócić PFRON 9 186 158 zł złotych.
21 września 2021 Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał drugi wyrok – Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ma otrzymać również 2 298 117 zł. Jak ustaliło OKO.press, razem z odsetkami liczonymi od 19 marca 2013 roku, Caritas ma zwrócić 19,2 mln zł.

Płocka Caritas kontra państwowy fundusz

W latach 2006-2008 PFRON przekazał Caritas Diecezji Płockiej 16,2 mln złotych z unijnych dotacji, które miały być przeznaczone na cztery programy aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych. W ich ramach miało powstać 15 ośrodków doradztwa zawodowego, planowane były także cykle kursów i szkoleń. Mimo że Caritas częściowo te plany realizowała, to kontrolerzy PFRON stwierdzili poważne nieprawidłowości i zalecili funduszowi rozwiązanie umów.
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych polecił zamiast tego Caritas wdrożenie programu naprawczego, którego jednym z elementów było zakończenie współpracy z księdzem prałatem Jerzym Z., bliskim współpracownikiem biskupa Stanisława Wielgusa, który – jak w 2007 roku pisał tygodnik "Wprost" – miał wiedzieć o nadużyciach, ale nie reagował.
Miejsce ks. Jerzego Z. zajął ks. Janusz W., który – jak podkreśla OKO.press – nie wdrożył napraw, których domagał się PFRON. W czerwcu 2009 państwowy fundusz oświadczył, że rozwiązuje wszystkie cztery umowy i po raz pierwszy zażądał od Caritas zwrotu dotacji.
Po artykule we "Wprost" prokuratura wszczęła śledztwo, które trwało, aż do 2013 roku i w ramach którego przesłuchano 1300 osób. Jak informuje OKO.press: "Śledczy ustalili, że szkolenia miały inny zakres, niż deklarowany albo w ogóle się nie odbywały; niektóre zakupy były fikcyjne, usługi niebyły wykonywane, a rzekomi niepełnosprawni kursanci niczego nie wiedzieli o kursach, które odbyli".
Oskarżono wówczas siedmiu pracowników Caritas Diecezji Płockiej, w tym obu księży: Jerzego Z. i Janusza W., którym postawiano zarzuty wyrządzenia znacznej szkody majątkowej Caritas i niedopełnienie obowiązków. Ks. Jerzy Z. został również oskarżony o wyłudzenie unijnych dotacji i przedstawienie PFRON sfałszowanej dokumentacji, jak CV, podania o pracę, umowy zlecenia, rachunki czy faktury.
W 2015 roku ksiądz prałat Jerzy Z. został prawomocnie skazany za zlecanie swoim pracowników fałszowania dokumentacji. Dostał rok ograniczenia wolności i prace społeczne przez 20 godzin miesięcznie. Zarzuty wyłudzenia dotacji i niedopełnienia obowiązkowo zostały przedawnione.

Nieważne umowy

PFRON domagał się początkowo od Caritas zwrotu pieniędzy na podstawie czterech podpisanych umów. W 2012 roku sąd stwierdził, jednak, że umowy muszą zostać potwierdzone przez władze kościelne – Stolicę Apostolską i biskupa płockiego. Te odmówiły, w rezultacie wszystkie umowy są nieważne.
W kwietniu i wrześniu 2021 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zawyrokował, że nieważność umów oznacza, iż płocka Caritas przyjęła 16,2 mln złotych od PFRON zupełnie bezpodstawnie. – Albo mówimy, że mamy do czynienia z wykonaniem umowy, która jest ważna, albo mamy do czynienia z umową nieważną. Tych dwóch rzeczy pogodzić się nie da – mówił 21 września sędzia Marcin Kowal. Jeśli płocka Caritas nie zwróci pieniędzy do ustalonego terminu, odsetki będą narastać.
Czytaj także:
źródło: OKO.press

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut