
Trener angielskiego Liverpoolu Jurgen Klopp podczas konferencji prasowej zabrał głos w sprawie szczepień na COVID-19. W Premier League tylko w siedmiu klubach ponad połowa zawodników zdecydowała się na przyjęcie szczepionki. Niemiec nie pozostawił suchej nitki na niezaszczepionych.
REKLAMA
Statystyki procentu zaszczepionych piłkarzy z ligi angielskiej są zatrważające. W większości klubów mniej niż połowa zawodników została zaszczepiona. Co więcej, w samej reprezentacji Anglii jest co najmniej pięciu zawodników, którzy odmawiają szczepienia przeciwko COVID-19.
Warto przypomnieć, że organizatorzy przyszłorocznego mundialu w Katarze mają w planach zakazać udziału w turnieju wszystkim niezaszczepionym.
Głos w sprawie zabrał Jurgen Klopp. Niemiecki szkoleniowiec przekonuje, że w jego zespole 99 proc. piłkarzy jest zaszczepionych. Mowa o Liverpool FC.
- Chciałbym zaapelować do ludzi, którzy nie są zaszczepieni, niezależnie od tego, czy są piłkarzami, czy kimkolwiek innym. Szczepionki działają. Pomóżcie chronić siebie i innych, którzy są wokół ciebie - przyznał niemiecki trener.
- Nie rozumiem, czemu jest mowa o ograniczeniu wolności, kiedy wspomina się o obowiązku szczepień. Z brakiem szczepień jest jak z jazdą po alkoholu. Pewnie wszyscy mieliśmy kiedyś sytuację, gdy wypiliśmy piwo albo dwa, ale wydawało nam się, że jak najbardziej możemy prowadzić auto. A jednak tego nie zrobiliśmy, bo takie są przepisy - obrazowo przedstawił szkoleniowiec Liverpoolu.
Podobno w planach władz Premier League jest "'nagrodzenie" klubów, w których wskaźniki szczepień przeciwko COVID-19 są wysokie. Poinformowano również, że piłkarze z ligi angielskiej będą mogli podróżować na mecze eliminacji MŚ do krajów z tzw. "czerwonej listy" w październiku.
Warunek jest jeden - muszą być w pełni zaszczepieni.
Czytaj także: