W więzieniu w Leuven w Belgii zginęły klucze należące do więziennego kapelana
W więzieniu w Leuven w Belgii zginęły klucze należące do więziennego kapelana Fot. Shutterstock.com

To historia, jak z komedii kryminalnej. W jednym z belgijskich zakładów karnych kapelan zgubił pęk kluczy, wśród których znajdują się te do ponad setki cel i umożliwiające przejście między różnymi sekcjami zakładu.

REKLAMA
Ta zawstydzająca historia przydarzyła się władzom zakładu karnego w belgijskim Leuven, gdzie przed tygodniem więzienny kapelan zapodział gdzieś klucze, którymi można otworzyć aż 18 cel, przemieszczać się miedzy poszczególnymi częściami zakładu karnego. "Ten, kto go ma, może poruszać się, gdzie chce w murach więzienia" - twierdzą rozmówcy flamandzkiego dziennika "Het Laaste Nieuws", który ujawnił kompromitację belgijskiej służby więziennej.
Belgijscy dziennikarze twierdzą, że szefostwo zakładu w Leuven wiedziało o zgubie od ubiegłego czwartku, ale przez kilka dni za wszelką cenę chciała całą sprawę wyciszyć. Mimo, iż zagrożone jest bezpieczeństwo w placówce, o wpadce kapelana nie dowiedział się nikt z szefostwa służby więziennej. Według "Het Laaste Nieuws", wszyscy w Leuven mieli nadzieję, że zanim sprawa wyjdzie na jaw, uda się wymienić wszystkie zamki.
Dotąd kierownictwo zakładu karnego nie ustaliło jednak, kto jest w posiadaniu zagubionych kluczy i czy jest to ktoś z personelu, czy też jeden z osadzonych.