Krzysztof Pietruszkiewicz
Ojciec Krzysztof Pietruszkiewicz nie żyje. Fot. Facebook / Christophoros Pietruszkiewicz

Nie żyje ojciec Krzysztof Pietruszkiewicz. Duchowny zasłabł podczas mszy, którą odprawiał w Łodzi. Został przewieziony do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł. Miał 44 lata.

REKLAMA
Był wikarym w jezuickiej parafii w Bytomiu. Pod koniec września prowadząc nabożeństwo w czasie spotkania z łódzką wspólnotą Mocni w Duchu o. Krzysztof Pietruszkiewicz nagle stracił przytomność.
Czytaj także:
W sieci pojawiły prośby o to, aby modlić się w jego intencji. Jezuita przeszedł operację układu krążenia. Mimo starań lekarzy zmarł 8 października. "W szpitalu w Łodzi w 44. roku życia, 24. roku powołania zakonnego i 13. roku kapłaństwa" – podano na profilu "Ignacjańskie Dni Młodzieży".
Jak donosi serwis gliwice.gosc.pl, ojciec Pietruszewicz pochodził z Głogowa. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w 1998 roku w Starej Wsi. Jedenaście lat później przyjął święcenia kapłańskie.
Do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu został skierowany w 2020 roku. Był katechetą w szkole. Zajmował się także duszpasterstwem dzieci, ministrantów i marianek. Przygotowywał młodzież do bierzmowania.
Jego pogrzeb odbędzie się 16 października o godz. 15.30 w jezucikim kościele w Bytomiu przy ul. Pułaskiego 9.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut