
Rzeczniczka PiS przekonuje, że nie ma mowy o polexicie, a niedzielną manifestację w obronie obecności Polski w UE nazwała "porażką frekwencyjną". Anita Czerwińska na antenie Polskiego Radia 24 nawiązała też do wypowiedzi Donalda Tuska.
REKLAMA
– Sam Donald Tusk nie wierzy w to, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. To jego strategia - dla niego tradycyjna: straszenie Polaków, napuszczanie ich na siebie wzajemnie, a także używanie języka przemocy i agresji oraz podgrzewanie emocji – stwierdziła Anita Czerwińska.
Rzeczniczka PiS podsumowała też niedzielną manifestację w Warszawie. Tysiące Polaków zebrało się na placu Zamkowym, by zaprotestować przeciwko antyunijnej polityce PiS. – Oczywiście, że nie ma mowy o żadnym polexicie. Polacy zdecydowali, że chcą być w Unii Europejskiej i nikt tego nie kwestionuje. PiS w imieniu Polaków zadaje pytania o to, jaka powinna być UE – przekonywała.
Rzeczniczka PiS o proteście: porażka frekwencyjna
Czerwińska nie ma wątpliwości, że "nawet sami działacze i zwolennicy Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej nie wierzą w słowa o polexicie".– Świadczy o tym niedzielna porażka frekwencyjna podczas manifestacji na placu Zamkowym. Warszawa nie odpowiedziała na hasło Donalda Tuska, żeby przyjść na to zgromadzenie - nie w takiej liczbie jak planował Donald Tusk czy spodziewali się politycy Platformy – argumentowała przedstawicielka PiS.
Manifestacja w Warszawie
Przypomnijmy, że dane o frekwencji na proteście w Warszawie są rozbieżne. Rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk informowała, że 10 października na placu Zamkowym zebrało się 80-100 tys. osób.Z prorządzowych mediów płynie przekaz, że frekwencja była około 10-krotnie mniejsza. Policja nie przedstawiła oficjalnie swoich danych w tej sprawie. Służby potwierdziły jedynie, że zatrzymano łącznie dziewięć osób, wylegitymowano 71 innych, skierowano do sądu 36 wniosków o ukaranie.
Czytaj także: