Mariusz Błaszczak
Jednak nie będzie 300 mobilnych ołtarzy polowych. fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Jeszcze w sobotę do sieci trafiły dokumenty dotyczące zakupu 300 mobilnych ołtarzy polowych przez wojsko. Tymczasem minister Mariusz Błaszczak zdecydował o wstrzymaniu przetargu. Pieniądze zostaną przeznaczone na inny cel.

REKLAMA
Przetarg na zakup 300 sztuk "mobilnych ołtarzy polowych wraz z wyposażeniem" ogłosiła 2. Regionalna Baza Logistyczna z Rembertowa, czyli jednostka podlegająca Szefowi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Czytaj także:
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, jeszcze w tym roku do wojska miało trafić 40 takich zestawów, w przyszłym – 260. Poseł Krzysztof Śmiszek z Nowej Lewicy skomentował to w mediach społecznościowych.
"Uwaga! Polska armia się zbroi! Na co nie ma pieniędzy: na szpitale, na telefon zaufania dla dzieci, na nauczycieli, na podwyżki dla marnie opłacanych pracowników sądów, na ratowników medycznych. Na co jest kasa? Na setki kompletów liturgicznych dla żołnierzy" – podkreślił polityk.
Jak się teraz okazuje, minister obrony narodowej Marusz Błaszczak jednak podjął decyzję o wstrzymaniu zakupu.
"Pieniądze, które miały być przeznaczone na ten cel, zostaną wydane na kamery nasobne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej" – przekazało za pośrednictwem Twittera MON.
Czytaj także: