Jak podaje RMF FM, Mateusz Morawiecki stracił możliwość podsumowania debaty o praworządności w Parlamencie Europejskim.
Jak podaje RMF FM, Mateusz Morawiecki stracił możliwość podsumowania debaty o praworządności w Parlamencie Europejskim. Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter

Mateusz Morawiecki został pozbawiony otwarcia i podsumowania kluczowej debaty Parlamentu Europejskiego o praworządności i wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, który uznał wyższość polskiego prawa nad unijnym – dowiedziało się RMF FM.

REKLAMA
Kolejność wystąpień została już ustalona – informuje Katarzyna Szymańska-Borginon. Najpierw głos ma zabrać przedstawiciel Rady Unii Europejskiej, następnie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, a dopiero potem premier Mateusz Morawiecki.
Po wystąpieniu polskiego szefa rządu nadejdzie czas na rundę pytań w imieniu grup politycznych, od największej – Europejskiej Partii Ludowej po najmniej liczne. Po niej nastąpi długa runda pytań szeregowych deputowanych.

Morawiecki nie podsumuje debaty o praworządności

Po nich premier Morawiecki będzie mógł zabrać głos po raz drugi. Będzie mógł odpowiedzieć na pytania eurodeputowanych. Następnie znów zabierze głos szefowa Komisji Europejskiej, przedstawiciel RE oraz przedstawiciele grup politycznych. Na końcu przemawiać ma przedstawiciel EPL.
Jak podaje RMF, eurodeputowanym przy ustalaniu kolejności wystąpień zależało na tym, by nie dać premierowi Morawieckiemu możliwości podsumowania. To ma należeć do eurodeputowanych. Zgoda na wystąpienie Morawieckiego podczas debaty miała zostać udzielona z pewną rezerwą.
– Trudno odmówić, gdy do przewodniczącego PE zwraca się szef rządu kraju członkowskiego. Jesteśmy demokracją – uzasadnił rozmówca dziennikarki RMF FM. Jak czytamy, niechęć do tego typu wystąpień to efekt przemówień Viktora Orbana, z których wychodził zwycięsko. Węgierski szef rządu robił show skrojone pod własnych wyborców i w zasadzie nie odpowiadał na pytania europosłów.
Rozmówcy dziennikarki RMF FM mają obawiać się, że tak samo będzie w przypadku przemówienia Mateusza Morawieckiego. Eurodeputowani mają jednak zadawać szefowi rządu PiS trudne pytania.
Podczas debaty Parlament Europejski ma wezwać KE do działania, a więc szybkiego uruchomienia wobec Polski procedury warunkowości, która umożliwia zawieszanie funduszy i wszczęcia procedury w związku z naruszeniem unijnego prawa – przekazała rzeczniczka Parlamentu Europejskiego Delphine Colard.
Jak poinformował wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller, to premier Morawiecki poprosił szefa Parlamentu Europejskiego o możliwość uczestniczenia w debacie poświęconej skutkom orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o wyższości prawa polskiego nad unijnym.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut