
Hakerzy z grupy GhostShell grożą Rosjanom opublikowaniem tajnych dokumentów. Zarzekają się, że ich liczbę można liczyć w milionach. Grupa przekonuje, że ma więcej dokumentów niż Federalna Służba Bezpieczeństwa, dawniej znana jako KGB. GhostShell chce w ten sposób walczyć z korupcją i izolacją obywateli.
Hakerzy z GhostShell wypowiadają wojnę Rosji. Tym razem nie chodzi o wolność internetu, a o poprawę jakości życia. Grożą, że opublikują tajne dokumenty instytucji państwowych, polityków czy służb specjalnych. Wojna hakerów z Rosją ma nosić kryptonim "Czarna Gwiazda".
Zdaniem hakerów, Rosjanie żyją w izolacji od reszty świata i nie jest to ich wybór, lecz przymus narzucony przez władzę, która tłumi wolności obywatelskie. GhostShell uważa, że wciąż obecny w Rosji komunizm połączył się z kapitalizmem, co zaowocowało poziomem korupcji na niespotykaną dotąd skalę. Zapowiadają, że mają więcej dokumentów niż sama rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa.
DeadMellox
lider grupy hakerów
Mają dotyczyć urzędów centralnych, instytucji wymiaru sprawiedliwości i strategicznych koncernów.
GhostShell nie jest grupą debiutantów. Do tej pory w ramach operacji Hellfire ukradli przeszło milion kont internetowych na stronach rządowych agencji, banków, firm konsultacyjnych. Zdołali też opublikować wiele dokumentów, w tym tajne informacje FBI. W ramach innej operacji, włamali się do baz danych stu największych światowych uniwersytetów.
Źródło: polskieradio.pl