Biało-Czerwone zatrzymały Norwegię i wciąż walczą o historyczny awans na mundial
Biało-Czerwone zatrzymały Norwegię i wciąż walczą o historyczny awans na mundial Fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Polskie piłkarki po raz pierwszy w historii nie przegrały z Norweżkami, remis 0:0 w Łodzi oznacza, że Biało-Czerwonym udało się zatrzymać potęgę. I wywalczyć cenny punkt w eliminacjach mistrzostw świata. Nasz zespół postawił się faworytkom, marzenie o MŚ staje się coraz bardziej realne. A już we wtorek gramy w Tychach z Albankami.

REKLAMA
Polskie piłkarki w meczu trzeciej kolejki eliminacji MŚ gościły w czwartek w Łodzi faworyzowaną reprezentację Norwegii, która jest liderem grupy F i na razie odprawiała przeciwniczki bardzo gładko. Biało-Czerwone bez kontuzjowanych Ewy Pajor i Katarzyny Kiedrzynek miały utrudnione zadanie, ale chciały sprawić niespodziankę w walce z potęgą.
Pierwsza połowa pokazała, że nasz zespół stać na grę na wysokim poziomie i walczyć jak równy z równym nawet z potęgami. Norweżki w ofensywie rozgrywały akcje lekko i z polotem, ale nasza defensywa spisywała się kapitalnie, a dwa razy zespół przed startą gola uchroniła kapitalnie broniąca Karolina Klabis. Niestety, udane 45 minut popsuła kontuzja Adriany Achcińskiej, którą zastąpiła Dominika Grabowska.

Po zmianie stron Norweżki, grające przecież w w klubach Premier League czy Barcelonie, ruszyły do ofensywy, ale nasz zespół dobrze się bronił i bardzo groźnie kontrował. Wciąż znakomicie broniła Karolina Klabis, a dwie kapitalne okazje na zdobycie bramek miały Zofia Buszewska i Dominika Grabowska. Do szczęścia brakło niewiele, ale i tak remis z Norwegią to dla nas spory sukces.

Zwłaszcza, że w ostatniej akcji meczu gola powinna zdobyć Vilde Boe Risa, ale nie trafiła do pustej bramki. Lider polskiej grupy na stadionie łódzkiego Widzewa w czwartek po raz pierwszy stracił punkty w walce o mundial, Biało-Czerwone zgarnęły cenny punkt, który może się okazać bardzo ważny w kontekście gry o awans. Ten uzyska bezpośrednio najlepsza ekipa naszej grupy, a ta z drugiego miejsca zagra w barażach o wyjazd na MŚ.

Żeńskie mistrzostwa świata odbędą się w 2023 roku w Australii i na Nowej Zelandii, a nasz zespół wciąż liczy się w walce o historyczny awans na mundial. Biało-Czerwone jeszcze w październiku czeka pojedynek z Albanią (26 października w Tychach), a w listopadzie wyjazdowe mecze z Kosowem (25 listopada w Prisztinie) i niezwykle ważny z Belgią (30 listopada w Leuven).
Polska - Norwegia 0:0
Sędziowała: Jana Adámková (Czechy)
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut