
Sobota przyniosła wiele emocji w PKO Ekstraklasie. Po dekadzie ponownie na liście strzelców w polskiej lidze pojawił się Kamil Grosicki, a jego Pogoń Szczecin rozbiła 4:1 (2:1) Jagiellonię. Pięć goli Wiśle Kraków na jej terenie wbił za to Śląsk Wrocław, wygrywając do zera. Trzy bramki zdobył Erik Exposito.
REKLAMA
Jako pierwsi trzy punkty zainkasowali piłkarze wicemistrzów Polski. Raków Częstochowa wygrał z beniaminkiem z Niecieczy, ale trzeba przyznać, że mecz nie wyglądał, jak rywalizacja wicelidera z przedostatnią drużyną tabeli PKO Ekstraklasy.
Liczy się jednak to, co na koniec, a Raków zaliczył siódme zwycięstwo w jedenastym meczu. Zbliżając się na trzy punkty do liderującego Lecha Poznań. A zespół trenera Marka Papszuna ma jeszcze jeden mecz zaległy, więc za chwilę w lidze może być dwóch liderów z taką samą liczbą oczek na koncie.
Raków Częstochowa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:2 (1:0)
Bramki: Nemanja Tekijaški (6-s), Ivi Lopez (63), Tomas Petrasek (78) - Nemanja Tekijaski (58), Muris Mesanović (90)
Bramki: Nemanja Tekijaški (6-s), Ivi Lopez (63), Tomas Petrasek (78) - Nemanja Tekijaski (58), Muris Mesanović (90)
Punkty straciła w sobotę Lechia Gdańsk. Dosyć niespodziewanie, bo przed meczem Górnik Zabrze z delegacji przywiózł tylko jedno zwycięstwo i tyle samo remisów.
Gdańszczanie mieli jednak nieco gorszy dzień. Na tyle, żeby nie wygrać u siebie po raz drugi w tym sezonie. Lechia na sześć okazji grania w Gdańsku nie przegrała jednak ani razu i nadal pozostaje na ligowym podium.
Górnik musi za to mocno walczyć w środkowej części stawki. Kolejne 90. minut zaliczył Lukas Podolski. Gola w polskiej lidze jak nie było, tak nie ma...
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:1 (1:1)
Bramki: Łukasz Zwoliński (10) - Bartosz Nowak (42)
Bramki: Łukasz Zwoliński (10) - Bartosz Nowak (42)
Festiwal strzelecki urządziła sobie Pogoń Szczecin. Choć trzeba przyznać, że goście z Białegostoku mieli sporo pecha. Nie dość, że nie wykorzystali rzutu karnego po strzale Jesusa Imaza, to dodatkowo czerwoną kartkę w 72. minucie dostał Israel Puerto.
Wydarzeniem meczu było jednak pierwsze trafienie po powrocie do Polski Kamila Grosickiego. "Grosik" strzelił akurat Jagiellonii, więc wielkiej radości nie było, w końcu były reprezentant Polski spędził w Białymstoku kawałek dobrego czasu.
Pogoń dzięki wygranej odskoczyła od podopiecznych trenera Ireneusza Mamrota na dystans sześć punktów.
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 4:1 (2:1)
Bramka: Maciej Żurawski (24), Kamil Grosicki (41), Sebastian Kowalczyk (56), Luka Zahovic (78) - Fedor Cernych (30)
W 61. minucie Jesus Imaz (Jagiellonia) nie wykorzystał rzutu karnego (Dante Stipica obronił).
Bramka: Maciej Żurawski (24), Kamil Grosicki (41), Sebastian Kowalczyk (56), Luka Zahovic (78) - Fedor Cernych (30)
W 61. minucie Jesus Imaz (Jagiellonia) nie wykorzystał rzutu karnego (Dante Stipica obronił).
Kibice Śląska Wrocław mogą odetchnąć. Po dwóch przegranych meczach z rzędu, kompromitującym 0:4 w Poznaniu i 1:2 u siebie z Rakowem, WKS odniósł efektowne zwycięstwo. Ofiarom została Wisła Kraków.
Bohaterem meczu został Erik Exposito. Hiszpan zdobył trzy gole, w ciągu dwunastu pierwszych minut meczu trafiając dwukrotnie. Co właściwie ustawiło spotkanie.
Sytuacja Wisły jest coraz trudniejsza. Krakowianie w dwunastu meczach zdobyli czternaście punktów. To daje trzynaste miejsce w tabeli. Nie tak wyobrażano sobie ten sezon w obozie Jakuba Błaszczykowskiego i spółki.
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:5 (0:3)
Bramki: Erik Exposito (7, 12, 77-k), Diogo Verdasca (27), Marcel Zylla (90)
Czytaj także:Bramki: Erik Exposito (7, 12, 77-k), Diogo Verdasca (27), Marcel Zylla (90)
