
To nie upartyjnienie sądów przez PiS jest powodem wojny rządu z Unią Europejską, lecz... opozycja. Taką tezę w obliczu utraty pieniędzy przez Polskę postawił premier Mateusz Morawiecki.
REKLAMA
Polska nadal nie dostała środków z Europejskiego Funduszu Odbudowy. Pieniądze miały być ożywczym zastrzykiem dla polskiej gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią COVID–19. Unia Europejska nie chce przekazać środków rządowi PiS póki ten nie odpartyjni sądów i nie przywróci praworządności w Polsce.
Premier Mateusz Morawiecki postanowił wytłumaczyć wyborcom porażkę swojego rządu. Tradycyjnie zrzucił winę na opozycję, a konkretnie na Platformę Obywatelską.
"Podczas Rady Europejskiej w Brukseli rozmawiałem z większością przywódców państw. Mogę zapewnić, że zrobię wszystko, by Polacy nie odczuli negatywnych skutków wniosków europosłów Platformy Obywatelskiej o zablokowanie środków należnych Polsce" – napisał szef rządu PiS.
Przypomnijmy, że o wycofanie się z upartyjnienia polskiego wymiaru sprawiedliwości apelują do PiS politycy z całej Europy. Niezależne sądownictwo to jedna z najważniejszych europejskich wartości, która służy ochronie obywateli przed nadużyciami władzy.
Słowa Morawieckiego mogą być odpowiedzią na sobotnie wystąpienie Tuska, który w kontekście wojny PiS z Unią i brakujących pieniędzy przypomniał, że odpowiedzialność za rządzenie należy do rządzących.
Czytaj także: