
Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Znany z kultowych ról w "Kilerze" czy "Vabank" aktor miał 70 lat. "Odszedł nasz wspaniały kolega, Krzysiu. Do zobaczenia" - napisała Magdalena Schejbal.
Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Aktor zmarł w niedzielę, 24 października. Miał 70 lat. Kiersznowski znany był m.in. z roli Wąskiego w "Killerze”. Informację o śmierci aktora przekazali jego przyjaciele ze sceny – Tadeusz Chudecki i Magdalena Schejbal.
Wiadomość o śmierci aktora pojawiła się też na fanpage'u teatr tm.
Kim był Krzysztof Kiersznowski?
Krzysztof Kiersznowski był znanym polskim aktorem. Urodził 26 listopada 1950 roku na warszawskim Powiślu, a kolejne sześć lat spędził na Woli. Na scenie zadebiutował w wieku 26 lat. W 1977 roku ukończył Wydział Aktorski PWSFTviT w Łodzi.
Występował w kilkunastu teatrach, m.in. w Teatrze Ochoty, Studio, Rampa, Capitol. Popularność przyniosły mu jednak produkcje Juliusza Machulskiego – "Kiler”, "Kiler-ów 2”, gdzie wcielił się w rolę "Wąskiego”. Zagrał też w takich filmach jak "Statyści", "Cześć, Tereska". Występował również w wielu serialach: "Blondynka", "Barwy Szczęścia", "Twarzą w Twarz".
Kiersznowski jako aktor był też wielokrotnie nagradzany przez środowisko filmowe. W 2002 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za kreację ojca Tereski w dramacie psychologicznym Roberta Glińskiego "Cześć Tereska". Z kolei w 2007 roku aktora nagrodzono Orłem dostał za rolę w komedii Michała Kwiecińskiego "Statyści".
Kiersznowski stał się rozpoznawalny dzięki drugoplanowym rolom filmowym w produkcjach Juliusza Machulskiego. Młodszym widzom znany jest z roli Stefana Górki, ojca Kasi (Katarzyna Glinka) w serialu TVP2 "Barwy szczęścia".
Krzysztof Kiersznowski był żonaty z Francuzką Martin, która pracowała w dyplomacji. Mają dwoje dzieci – syna Maksa (urodzonego w 1978 roku) i córkę Katarzynę (urodzoną w 1984 roku).
